- To był nasz najlepszy zawodnik, zdecydowanie! Był niesamowity, uwierzcie mi. Nie mogło być inaczej - tak jeden z byłych reprezentantów Rumunii wypowiadał się na temat Marcela Corasa. To 37-krotny reprezentant kraju, który w latach 80. i 90. był znaną postacią w Rumunii. Teraz Coras zmaga się z poważną chorobą i waży 150 kilogramów.
screen YouTube
Marcel Coras to jeden z najbardziej znanych rumuńskich napastników. Coras występował w takich klubach, jak UTA Arad, Victoria Bukareszt, Universitatea Cluj czy Sportul Bukareszt. Łącznie Coras zagrał 37 meczów w narodowych barwach i strzelił sześć goli, więc daleko mu do wyczynów takich zawodników, jak Adrian Mutu, Gheorghe Hagi, Dudu Georgescu czy Viorel Moldovan. W 1995 r. Coras zakończył karierę i przez niewiele ponad dekadę pracował jako trener czy dyrektor sportowy w Rumunii. Czym się obecnie zajmuje i jak wygląda?
Zobacz wideo To jest najlepsza praca. "Gadam o 22 gościach i mi za to płacą"
Były reprezentant Rumunii waży 150 kilogramów. "Nie chcę operacji"
Rumuńskie media podają, że Coras ma zaawansowane stadium gonartrozy (zwyrodnienia stawu kolanowego). W związku z tym Coras waży dużo więcej, niż lata wcześniej. Aktualnie były napastnik waży 150 kg. - Nie chcę przechodzić operacji. Ale dawniej grałem w reprezentacji, ważąc 87 kilogramów - powiedział, cytowany przez portal fanatik.ro. Serwis gsp.ro wspomina też, że dawniej Coras był nazywany "szafą" ze względu na tendencję do tycia, ale ten pseudonim został mu nadany przez pomyłkę.
Czym aktualnie zajmuje się Coras? Rumun jest konsultantem w firmie PAB Romania, która specjalizuje się w budownictwie. - Lubię to, co robię i, nawet jeśli na taką nie wygląda, to mam aktywną pracę. Nawet jeżeli firma jest niewypłacalna, to mamy działania, które należy dokończyć - dodał Rumun.
W trakcie kariery piłkarskiej Coras pracował jako ślusarz. - Miałem tam pensję 1723 lei (około 1425 złotych), a także 200 lei (165 złotych) odszkodowania za każdy mecz. To nie były duże pieniądze, ale korzystałem z dwóch corocznych turniejów, na które jeździłem ze Sportulem. Przywoziłem elektronikę dla rodziny, a nawet dla przyjaciół. To była korzystna rzecz dla piłkarzy w tamtych latach - ujawnił.
Zobacz też: To oni wykupią Szymańskiego? "Kluby rozpoczęły negocjacje"
Tak ocenił byłego reprezentanta Rumunii. "Był bojarem"
Wprost o Corasie wypowiedział się Ioan Andone, jego były kolega z reprezentacji Rumunii.
- To był nasz najlepszy zawodnik, zdecydowanie! Był niesamowity, uwierzcie mi. Nie mogło być inaczej, miał taką kondycję, taki już jest. Ale nie mógł schudnąć. Może gdyby grał w innym klubie, w Steaua lub Dinamie, to traktowałby to poważniej. Ale był w Sportulu, gdzie był bojarem (magnat w dawnej Wołoszczyźnie) - stwierdził.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

1 dzień temu
7






English (US) ·
Polish (PL) ·