Kibice zobaczyli nowy sztab Legii i nie mogli uwierzyć. "Przepraszam..."

1 tydzień temu 11

Legia Warszawa w niedzielę przedstawiła nowy sztab szkoleniowy, na którego czele stanął trener Marek Papszun. W sumie cała ekipa liczy aż 27 osób, co spotkało się z żywymi reakcjami ze strony warszawskich kibiców. Największe kontrowersje wzbudziła jednak obecność jednego człowieka. "Co on tam jeszcze robi?", "Będzie od noszenia kawy?" - dopytywali. O kogo chodzi?

astiz screenshot yt

Legia Warszawa jeszcze przed Świętami ogłosiła, że jej nowym trenerem został Marek Papszun. Nie wiadomo było jednak wówczas, kto znajdzie się w jego sztabie. Wszystko wyszło na jaw w niedzielę 4 stycznia. Wtedy to klub wydał w tej sprawie oficjalny komunikat, który z miejsca wywołał burzę.

Zobacz wideo Niesamowity wyczyn Tomasiaka. Czekaliśmy na to 18 lat

Papszun pokazał sztab i się zaczęło. "Więcej niż zawodników"

Okazało się, że nowy sztab szkoleniowy Legii będzie liczył bagatela... 27 osób. Poza głównym trenerem Markiem Papszunem jest w nim m.in. pięciu fizjoterapeutów, dwóch kitmenów, czy trener mentalny. Od razu rozpaliło to żarliwą dyskusję wśród kibiców. "Więcej ich niż zawodników", "27 osób plus piłkarze to w autokarze klubowym kilku musi mieć miejsca stojące", "Dobrze, że pan Jurczak tego nie doczekał, bo by zemdlał widząc to bizancjum", "Większość klubów w Ekstraklasie nie ma tylu piłkarzy", "Każdy członek sztabu przypada na jednego piłkarza?" - pisali w komentarzach pod tweetem Legii na portalu X.

Nie była to jednak jedyna kontrowersyjna kwestia. Drugą okazał się dobór asystentów trenera. Będą nimi: Artur Węska, Marek Wasiluk oraz Inaki Astiz. Uwagę fanów przykuł zwłaszcza ten ostatni. Hiszpan funkcję asystenta w Legii pełnił od października 2021 r., a po rozstaniu z Edwardem Iordanescu to właśnie on objął drużynę jako trener tymczasowy. I cóż, kompletnie sobie w tej roli nie poradził. W 10 meczach za jego kadencji Legia wygrała tylko raz - z Lincolnem Red Imps z Gibraltaru. Do tego poniosła sześć porażek i trzy razy zremisowała.

Inaki Astiz w sztabie Marka Papszuna. Kibice Legii wydali wyrok. "Żart"

Wielu sympatyków stołecznej ekipy spodziewało się zatem, że po tak nieudanej przygodzie Astiz pożegna się z klubem. Tak się jednak nie stało. A to spotkało się z całą serią drwin. "Astiz będzie od noszenia kawy?", "27 osób w sztabie, a co tam robi jeszcze Astiz?", "Inaki Astiz znowu w swojej ulubionej roli 'wiecznego asystenta'…", "Żart, że jest Astiz, który doprowadził do 11 meczów bez zwycięstwa", "Przepraszam, ale jaką funkcję pełni Inaki? Czy tylko czekamy na rozwiązanie kontraktu?", "Co tam robi Astiz? Wieczny asystent?", "Na kogo ma kwity nijaki Astiz?" - mogliśmy przeczytać w komentarzach.

Na pierwsze efekty pracy nowego sztabu przyjdzie nam poczekać jeszcze blisko miesiąc. Legia do rywalizacji powróci 1 lutego. Zmierzy się wówczas z Koroną Kielce w ramach 19. kolejki Ekstraklasy. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło