Publiczna deklaracja Jarosława Kaczyńskiego o braku jakiejkolwiek współpracy z Grzegorzem Braunem szybko wywołała reakcję premiera Donalda Tuska. Polityk zarzucił prezesowi Prawa i Sprawiedliwości, że jego słowa brzmią rozsądnie, ale nie mają wiele wspólnego z realiami walki o władzę i przyszłymi wyborami parlamentarnymi.
Premier Donald Tusk ostro skomentował publiczną deklarację Jarosława Kaczyńskiego, który zapowiedział brak jakiejkolwiek przyszłej współpracy z Grzegorz Braun oraz jego ugrupowaniem – Konfederacją Korony Polskiej.
„Deklaracja Kaczyńskiego, że »nigdy z Braunem« brzmi obiecująco i racjonalnie. Szkoda, że nie ma nic wspólnego z rzeczywistością” – napisał szef rządu w mediach społecznościowych, odnosząc się do słów prezesa Prawa i Sprawiedliwości.
Zdaniem premiera, stanowcze deklaracje Kaczyńskiego szybko stracą na wartości. Jak podkreślił, bez wsparcia Konfederacji Korony Polskiej ugrupowanie Kaczyńskiego nie ma realnych szans na powrót do władzy.
„Nigdy z Braunem”? Tusk nie wierzy
Donald Tusk w swoim wpisie ocenił, że lider PiS, mimo obecnych zapowiedzi, w decydującym momencie może zmienić zdanie. „Bez Konfederacji Korony Polskiej Kaczyński nie ma żadnych szans na zdobycie władzy, a dla władzy, jak wiadomo, jest gotów poświęcić wszystko” – stwierdził premier.
Jednocześnie zaznaczył, że chociaż Jarosław Kaczyński nie planuje stawać ramię w ramię z Grzegorzem Braunem, wkrótce może się to zmienić – bowiem jego ugrupowanie notuje coraz lepsze wyniki w sondażach.
Z badania przeprowadzonego przez United Surveys by Instytut Badań Rynkowych i Społecznych dla Wirtualnej Polski wynika, że Konfederacja Korony Polskiej może obecnie liczyć na poparcie 9,7 procent respondentów.
Kaczyński stawia granice. „Dalece je przekroczył”
Podczas piątkowego briefingu prasowego w Sejmie Jarosław Kaczyński odniósł się bezpośrednio do osoby Grzegorza Brauna. Był pytany między innymi o ewentualne kontakty z liderem Konfederacji Korony Polskiej oraz o ocenę jego działalności politycznej.
– Nigdy z nim nie rozmawiałem i uważam go za polityka, który dalece przekroczył te granice, które są nieprzekraczalne dla polityków w naszej sferze cywilizacyjnej – powiedział prezes PiS.
Kaczyński wyraził także nadzieję, że ugrupowanie Brauna "nie znajdzie się w parlamencie" i pozostanie na marginesie życia publicznego. Wskazywał przy tym na kontrowersje związane z jego wcześniejszymi działaniami. – Są jeszcze kwestie jego różnych obecności w Moskwie. Tu jest mnóstwo przesłanek, żeby powiedzieć: tu jest granica – dodał, zapewniając, że PiS nie zamierza jej przekraczać.
Braun wzbudza emocje. Rośnie poparcie i rosną kontrowersje
Wraz ze wzrostem notowań Konfederacji Korony Polskiej nasilają się ataki ze strony polityków koalicji rządzącej. Przedstawiciele obozu władzy ostrzegają, że obecność ugrupowania Grzegorza Brauna w Sejmie może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.
Sam Braun mierzy się obecnie z kilkoma postępowaniami sądowymi. Zarzuty dotyczą między innymi obrazy uczuć religijnych po incydencie z grudnia 2023 roku, kiedy w gmachu Sejmu zgasił świece chanukowe przy użyciu gaśnicy oraz naruszył nietykalność cielesną jednej z uczestniczek uroczystości.
Lider Konfederacji Korony Polskiej odpowiada także za naruszenie nietykalności cielesnej ginekolożki Gizeli Jagielskiej i utrudnianie jej wykonywania obowiązków zawodowych, a także za zdarzenie z 2022 roku w Narodowym Instytucie Kardiologii, gdy zaatakował dyrektora placówki – byłego ministra zdrowia, doktora Łukasza Szumowskiego.
Czytaj też:
Prokuratura bezlitosna wobec Brauna. Zapowiada stanowcze krokiCzytaj też:
Tusk i Kaczyński mają powód do namysłu. Ekspert o partii Brauna. „Duże fluktuacje”






English (US) ·
Polish (PL) ·