"Jestem nie tylko zakochana, jestem zaręczona' Anna Wendzikowska z intymnym wyznaniem

19 godziny temu 9

Anna Wendzikowska w ekskluzywnym wywiadzie dla Świata Gwiazd opowiada o tym, czego dotąd nie mówiła publicznie. Wyjawia prawdę o swoich związkach, miłości i momentach, które całkowicie zmieniły jej spojrzenie na szczęście. 

  • Anna Wendzikowska: kariera, dzieciństwo i poszukiwanie miłości
  • Anna Wendzikowska o lekcjach, które kształtowały jej życie
  • Anna Wendzikowska o zaręczynach

Anna Wendzikowska: kariera, dzieciństwo i poszukiwanie miłości

Anna Wendzikowska przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskich mediów rozrywkowych. Wywiady z gwiazdami światowego formatu, obecność w telewizji, intensywna praca i życie podporządkowane kolejnym projektom. W rozmowie ze Światem Gwiazd przyznaje:

Ja patrząc sama na ten obraz myślałam sobie: powinnam być szczęśliwa

Jednak w środku czuła ogromną pustkę, ponieważ to życie nie było do końca jej własne. Szła na duże kompromisy, a nadrzędnym celem było osiąganie sukcesów, które miały gwarantować szczęście, miłość i uwagę. Ten schemat był zaprogramowany już w dzieciństwie.

Wendzikowska opowiada, że bardzo wcześnie nauczyła się łączyć miłość z wynikami:

Jak osiągam sukcesy, to jestem bardzo widzialna, bardzo widziana przez rodziców, bardzo przyjęta i taka wtedy miłość jest dawana w takiej pełni. (…) jak ja dostawałam piątkę albo szóstkę, to ja już leciałam na skrzydłach z tej szkoły, bo ja wiedziałam, że to będzie coś, co wytworzy taką atmosferę w domu, w której ja będę w centrum zainteresowania.

Ten schemat przeniosła później na dorosłe życie. Najpierw zawodowe, a z czasem także prywatne. 

"Jestem nie tylko zakochana, jestem zaręczona' Anna Wendzikowska z intymnym wyznaniemAnna Wendzikowska, fot. KAPiF

Anna Wendzikowska o lekcjach, które kształtowały jej życie

Anna Wendzikowska otwarcie mówi o miłości i swoich doświadczeniach w związkach. Podkreśla, że dla niej relacje zawsze były ważne, ale nigdy nie definiowały całego jej życia. 

Dla mnie miłość zawsze była istotna, ale nie wszystko w życiu kręci się wokół niej. Trzeba najpierw dobrze poznać siebie

W młodości Anna przyznaje, że miała poczucie, iż musi zasłużyć na miłość:

Czułam, że muszę być idealna, żeby ktoś mnie pokochał. Dopiero z czasem zrozumiałam, że prawdziwa miłość nie wymaga udowadniania swojej wartości

To doświadczenie ukształtowało jej późniejsze relacje.

Rozmowa naturalnie przechodzi w temat trudności, które niesie życie prywatne w świetle reflektorów. Wendzikowska mówi, że bycie osobą publiczną oznacza większą presję w relacjach. Chronienie prywatności i intymności stało się dla niej sposobem na zachowanie spokoju w związku i dbanie o własne emocje.

Patrząc wstecz, Anna podkreśla, że każde doświadczenie w miłości było dla niej lekcją. 

Niektóre relacje uczą cierpliwości, inne pokazują, co naprawdę jest dla ciebie ważne. Wszystko, co przeszłam, ukształtowało mnie i moje podejście do miłości

Rozmowa schodzi też na temat jej ideałów. Wendzikowska przyznaje, że dla niej partnerstwo to coś więcej niż romantyzm:

Lubię, gdy związek daje poczucie bezpieczeństwa, ale też przestrzeń do bycia sobą. To codzienne wsparcie, wspólne śmiechy i zrozumienie

Nie wierzy w perfekcyjną miłość, ale w budowanie relacji krok po kroku – z cierpliwością, empatią i wzajemnym szacunkiem.

Miłość jest jednym z najpiękniejszych elementów życia, ale nie jedynym. Trzeba też dbać o przyjaźnie, pasje i siebie. Wtedy wszystko staje się bardziej zrównoważone

Anna Wendzikowska o zaręczynach

Anna Wendzikowska rzadko dzieli się prywatnymi momentami swojego życia, dlatego wieść o jej zaręczynach wzbudziła spore zainteresowanie. 

Po długiej drodze samopoznania i pracy nad wcześniejszymi relacjami, w końcu decyduje się otwarcie mówić o swoim szczęściu: 

Spędziłam ponad 5 lat, prawie sześć będąc, nie będąc w związku. Po to właśnie, żeby poznać siebie, pobyć ze sobą, zrobić tą pracę taką najgorszą, przekopać te wiesz podziemia, piwnice, zajrzeć do przeszłości, do traum swoich i po prostu podjąć decyzję i wybrać partnera ze zdrowego, z tego jak najbardziej zdrowego, po to, żeby mną mną nie kierowały i nie warunkowały mnie moje stare programy, bo wiedziałam do czego to prowadzi.

Wendzikowska przyznaje, że wcześniejsze doświadczenia w relacjach mocno ją ukształtowały. Ostatni związek był dla niej tak trudny, że wiedziała, iż kolejna podobna sytuacja byłaby już nie do przyjęcia:

I ponieważ ostatni mój związek już mnie tak rozbił mnie kompletnie, że ja wiedziałam, że kolejnej takiej sytuacji ja już mój system nie przyjmie, a to nie było łatwe. I a w międzyczasie po prostu pracując nad jakością swojego życia, nad jakością swojego doświadczenia wewnętrznego, zaczęłam coraz lepiej się czuć sama ze sobą i coraz lepiej czuć się w swoim życiu i automatycznie podnosiłam standardy, bo moja samotność nie była dla mnie już czymś uciążliwym. Zaczęła być dla mnie czymś przyjemnym, czymś inspirującym.

Długa przerwa w związkach stała się dla niej czasem nie tylko refleksji, ale i odkrywania przyjemności w samotności. Wendzikowska zaczęła inaczej patrzeć na swoje życie i relacje, podnosząc własne standardy i wartości:

(…) Moje życie zaczęło być tak fajne, że ja pomyślałam, że ja zaproszę do swoje do niego kogoś, kto będzie wartością dodaną, kto sprawi, że to moje życie będzie lepsze. I zobaczyłam jak niskie były moje standardy i jak bardzo ja się zastanawiałam, czy ja się komuś podobam, czy ja spełniam czyjeś oczekiwania. A po prostu weszłam w taki stan, w którym to ja się zastanawiałam, czy to będzie dla mnie zgodne, spójne z moimi wartościami, ze mną ten partner, ten człowiek.

Dziś Anna Wendzikowska może mówić o miłości w sposób spokojny i pewny: 

Ja jestem nie tylko zakochana, jestem zaręczona. 

Zaręczyny są więc dla niej naturalnym zwieńczeniem drogi, którą przeszła — świadomym wyborem opartej na dojrzałości, samopoznaniu i jasno określonych wartościach.

Więcej znajdziecie w poniższym wywiadzie

"Jestem nie tylko zakochana, jestem zaręczona' Anna Wendzikowska z intymnym wyznaniemAnna Wendzikowska, fot. Instagram

Przeczytaj źródło