Hurkacz przemówił po finałowym meczu. "To wkurzające"

1 dzień temu 5

Mecz Huberta Hurkacza przeciwko 40-letniemu Szwajcarowi był prawdziwym rollercoasterem z punktu widzenia polskich kibiców. Pierwszy set był świetny. Hurkacz przełamał Wawrinkę i zwyciężył 6:3. Grał dojrzale i udowadniał, że zwycięstwa nad Alexandrem Zverevem i Taylorem Fritzem nie były dziełem przypadku. Do czasu...

Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, że jeszcze sporo przede mną"

Druga partia to dominacja 40-latka, który zachwycał świetnymi zagraniami i punktował młodszego o 12 lat reprezentanta Polski. Ostatecznie ta odsłona padła łupem Wawrinki (3:6) i do rozstrzygnięcia spotkania potrzebny był trzeci set.

I znów sytuacja obróciła się o 180 stopni. Hurkacz fenomenalnie wyglądał na serwisie, a w końcu udało mu się przełamać szwajcarskiego tenisistę przy jego podaniu. Ostatecznie nasz zawodnik zwyciężył 6:3, co przedłużyło szanse Biało-Czerwonych na końcowy triumf w turnieju.

Tak Hurkacz mówił po zwycięstwie. "Czasem to wkurzające"

- Stan był dla mnie inspiracją, kiedy dorastałem. To była wielka przyjemność zmierzyć się z nim. To, jakie uderzenia czasem potrafi posłać, jest niesamowite. Czasem to wkurzające, gdy jest się po drugiej stronie kortu. Jest bardzo inteligentnym zawodnikiem i to jak potrafi przewidzieć grę, jest naprawdę godne podziwu - chwalił rywala Polak.

- Już w drugim secie wiedziałem, że mogę lepiej serwować i wykorzystać swoje szanse, co też się wydarzyło. Pojedynek mikstów będzie emocjonujący. Zasiądę na ławce i będę wspierać naszych zawodników - dodał.

W rywalizacji mikstów Jan Zieliński i Katarzyna Kawa zmierzą się najprawdopodobniej z Jakubem Paulem i Belindą Bencić. Polacy mają szansę na pierwsze w historii zwycięstwo w United Cup. Wcześniej przegrali dwa finały - w 2024 i 2025 roku.

Przeczytaj źródło