To auto jest jeżdżącym paradoksem. Wygląda jak rasowa terenówka, ale nie ma napędu na cztery koła. Pod wielką maską kryje silnik rodem z miejskiego hatchbacka, a aerodynamiką przypomina gdańską szafę. Mimo to, po kilku dniach spędzonych za kółkiem Jeepa Compassa Altitude MHEV, trudno go nie polubić. Przetestowałem SUV-a, który udaje kogoś innego, ale na robocie nie klęka. Hektar maski, 3 cylindry i aerodynamika skrzynki na narzędzia. Za co pokochałem Jeepa Compassa?
To auto jest jeżdżącym paradoksem. Wygląda jak rasowa terenówka, ale nie ma napędu na cztery koła. Pod wielką maską kryje silnik rodem z miejskiego hatchbacka, a aerodynamiką przypomina gdańską szafę. Mimo to, po kilku dniach spędzonych za kółkiem Jeepa Compassa Altitude MHEV, trudno go nie polubić. Przetestowałem SUV-a, który udaje kogoś innego, ale na robocie nie klęka. 
1 dzień temu
6







English (US) ·
Polish (PL) ·