Data utworzenia: 9 grudnia 2025, 9:51.
Zdarza się, że nawet najsłynniejsze atrakcje świata nie spełniają oczekiwań. Przekonał się o tym, pewien turysta z Gruzji, który odwiedził Kopalnię Soli w Wieliczce. Jego relacja pokazuje, że magia podziemnych komnat i korytarzy bywa także wymagająca, a tempo zwiedzania — nie dla każdego.
Kopalnia Soli w Wieliczce uchodzi za perłę Małopolski — labirynt solnych korytarzy, monumentalne komory i słynna kaplica św. Kingi przyciągają tu gości z całego świata. Nic dziwnego, że w sezonie — zwłaszcza zimowym — podziemne trasy pękają w szwach, a wejściówki trzeba planować z wyprzedzeniem. Gruziński podróżnik, który kilka dni temu podzielił się swoją opinią na Google Maps, również tak zrobił. Zarezerwował wejście na oficjalnej stronie i na tym etapie wszystko działało bez zarzutu.
Zwiedzanie kopalni soli w Wieliczce rozczarowało turystę. Ale właściwie dlaczego?
Choć przewodnik dla zwiedzających okazał się "interaktywny i pouczający", a sama organizacja sprawna, to jednak realia zwiedzania przygasiły zapał turysty. Gość z Gruzji zwrócił uwagę, że poza imponującą kaplicą św. Kingi większość trasy sprowadza się jego do długiego, energochłonnego marszu tunelami. To właśnie monotonia przejść, a także duże odległości, zaważyły na jego odczuciach.
"Polecam rezerwować z kilkutygodniowym wyprzedzeniem, ponieważ jest tam dość tłoczno, szczególnie w grudniu. [...] samo doświadczenie nie dorównuje reklamie i cenie. Główna kaplica jest naprawdę wyjątkowa, ale poza tym trzeba sporo chodzić tunelami, co jest wyczerpujące" – pisał mężczyzna na platformie Google Maps.
Problemem okazał się również powrót na powierzchnię. Choć wycieczkę kończy wygodna winda, to — jak pisze turysta — na zjazd czekał aż 30 minut, ponieważ kabina zabiera niewielką liczbę osób. Po ponad dwóch godzinach chodzenia taka przerwa potrafi skutecznie odebrać resztki sił.
Turysta narzekał na dojazd do Wieliczki
W opinii Gruzina znaczenie miał także fakt, że kopalnia nie leży w samym Krakowie. Musiał dojechać tam busem lub taksówką, co przy krótkim pobycie w mieście bywa dodatkową niedogodnością. "Jeśli masz tylko kilka dni w Krakowie, nie polecam tego doświadczenia" — podsumował. Jego zdaniem wysiłek, czas i cena nie przekładają się na zyskany efekt.
Czy warto? Decyzja zależy od tempa, jakie lubisz
Relacja tego turysty przypomina, że Wieliczka — choć zachwycająca — dla niektórych może być atrakcją wymagającą fizycznie i logistycznie. Jeśli lubisz intensywne zwiedzanie, docenisz skalę i historię jednego z najstarszych zakładów górniczych świata. Jeśli jednak masz tylko krótką chwilę w Krakowie i cenisz spokojniejsze tempo, może lepiej rozważyć bardziej kompaktowe atrakcje w centrum.
Kluczowe zmiany na jednym z największych lotnisk Europy. Pasażerowie będą uradowani
Polacy oszaleli na punkcie tego kierunku. Liczba rezerwacji w 2025 r. wzrosła o 80 proc.
Włoskie miasteczko jak z pocztówki. Zimowy city break w Locorotondo kusi klimatem

1 miesiąc temu
14


English (US) ·
Polish (PL) ·