Nie byłoby niczym dziwnym i zaskakującym, gdyby Ukraina po ciosie zadanym w 2022 r. się nie podniosła. Jednak już w 2023 r. jej PKB zaczęło rosnąć – o 5,5 proc. W 2024 r. – gospodarka wzrosła o 2,9 proc.
Przed rosyjską inwazją Ukraina miała tylko jedną dużą rafinerię ropy – działający od 1966 r. zakład w Krzemieńczuku. 4 tys. pracowników wypracowywało w nim ponad 90 proc. zapotrzebowania kraju na paliwo. Dziś rafineria jest w zgliszczach. Rosjanie zniszczyli ją już w kwietniu 2022 r., zaś kolejne ataki uniemożliwiają jej odbudowę. Bezpośrednie straty szacuje się na 405 mln dol. (według Kyiv School of Economics), ale pośrednie są znacznie większe: zniszczenie rafinerii obniżyło potencjał obronny kraju i wymusiło na Ukrainie zwiększenie zależności od zagranicznych partnerów.
Los tego zakładu to historia wojennej Ukrainy. Rosjanie poturbowali ją do tego stopnia, że bez zagranicznego wsparcia byłaby dzisiaj bankrutem. Ale – i to już także zasługa samych Ukraińców – nie dość, że bankrutem nie jest, to jeszcze… jej gospodarka rośnie. W tym roku PKB powiększy się o ok. 2 proc.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Sebastian Stodolak
Autor jest wiceprezesem Warsaw Enterprise Institute
Zobacz
Popularne Zobacz również Najnowsze
Przejdź do strony głównej

1 miesiąc temu
24


English (US) ·
Polish (PL) ·