Głośny wypadek na A1. Oskarżony zarzucił biegłym „wybiórcze wykorzystywanie faktów”

3 dni temu 10

Podejrzany o spowodowanie śmiertelnego wypadku na A1 w Sierosławiu (Ziemia Łódzka) ma „podważać dowody prokuratury” – podaje Polska Agencja Prasowa.

Do głośnego wypadku na autostradzie A1 doszło we wrześniu 2023 roku (około dwa i pół roku temu), między węzłami Tuszyn i Piotrków Trybunalski Zachód. Oskarżony o spowodowanie śmierci trzyosobowej rodziny (w tym pięcioletniego dziecka) feralnego dnia miał z zawrotną prędkością wjechać sportowym autem w samochód osobowy, zmierzający do Myszkowa (Śląsk). Po wszystkim policja nie zatrzymała 32-latka – list gończy za nim polska prokuratura wystawiła dopiero pod koniec września ubiegłego r., gdy ten znajdował się w Dubaju. W końcu, w maju, ministerstwo sprawiedliwości Zjednoczonych Emiratów Arabskich wydało zgodę na jego ekstradycję – wkrótce samolot z podejrzanym na pokładzie wylądował na warszawskim lotnisku.

Jak ustaliła PAP, 8 stycznia (w czwartek) oskarżony wystąpił w czwartek przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim z wnioskiem podważającym wcześniejsze opinie biegłych – ekspertów w zakresie rekonstrukcji wypadków drogowych. Zakwestionował ich rzetelność – zarzucił im „stronniczość” i „wybiórcze wykorzystywanie faktów pod wpływem przekazów medialnych” – podaje redakcja agencji prasowej. Podejrzany o spowodowanie śmiertelnego wypadku chce, by dopuszczono jego prywatną opinię biegłego i przesłuchano go.

Decyzja sądu zapaść ma w przyszłym miesiącu. W sprawie przesłuchanych zostanie najpierw ok. 20 świadków

Przed wymiarem sprawiedliwości 32-latek zwracał m.in. uwagę na ślad na jezdni, który – według niego – nie jest śladem hamowania i jego rozmiar nie odpowiada szerokości kół żadnego z aut, które uczestniczyły w zdarzeniu drogowym o tragicznym finale. Zdaniem oskarżonego żłobienie w asfalcie „pozostawiła rozerwana w czasie jazdy opona koła dojazdowego” samochodu osobowego, w którym znajdowała się trzyosobowa rodzina – parafrazuje słowa mężczyzny redakcja PAP.

Sędzia Renata Folkman poinformowała, że decyzja ws. ewentualnego dopuszczenia wniosków dowodowych obrony i oskarżonego zapadnie w lutym tego roku, gdy przesłuchani zostaną wszyscy świadkowie (czyli ponad 20 osób na sześciu zaplanowanych posiedzeniach – m.in. w styczniu).

Czytaj też:
ABW zatrzymała rosyjskiego naukowca. Dojdzie do ekstradycji na Ukrainę?
Czytaj też:
Mają dość, wkrótce ruszą na Warszawę. Stolica zostanie sparaliżowana?

Przeczytaj źródło