Gang Mutantów zaskoczył policjantów. Sceny rodem z filmu wojennego

2 tygodni temu 14

Data utworzenia: 28 grudnia 2025, 7:00.

Noc z 5 na 6 marca 2003 r. na zawsze zapisała się w historii polskiej policji jako jedna z najkrwawszych i najbardziej dramatycznych akcji w powojennych dziejach kraju. Spokojna podwarszawska miejscowość Magdalenka, zwykle kojarząca się z sielskimi domami jednorodzinnymi, nagle zamieniła się w pole bitwy. Wybuchy, serie z broni automatycznej i krzyki rannych funkcjonariuszy — to sceny rodem z filmu wojennego, które wstrząsnęły całą Polską.

Dom, w którym ukrywali się przestępcy. Foto: Paweł Kula / PAP

Ta tragiczna noc nie była przypadkowym starciem, lecz kulminacją długiego pościgu za dwoma wyjątkowo niebezpiecznymi przestępcami, należącymi do brutalnego gangu "Mutantów". Policja, po miesiącach żmudnego śledztwa, wreszcie namierzyła ich kryjówkę w zwykłym domu jednorodzinnym, nie spodziewając się jednak, że czeka tam na nich starannie przygotowana pułapka. Akcja, która miała być rutynowym zatrzymaniem, szybko przerodziła się w wielogodzinną bitwę, pełną wybuchów i intensywnego ostrzału. To, co wydarzyło się w Magdalence, nie tylko pochłonęło życia i zraniło wielu funkcjonariuszy, ale także na zawsze odmieniło oblicze polskiej policji, wymuszając głębokie reformy i nowe standardy bezpieczeństwa.

Strzelanina w podwarszawskiej Magdalence. "Mutanci" otworzyli ogień do policjantów

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Źródło: Fakt online

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło