"Egoizm, brak szacunku". Oto dwie prawdy o zwolnieniu Alonso z Realu

23 godziny temu 7

W Hiszpanii wrze po komunikacie Realu Madryt o rozstaniu z Xabim Alonso. Do publicznej informacji podane zostało oświadczenie, w którym czytamy o obopólnej decyzji. Hiszpańscy dziennikarze i socios twierdzą jednak, że jest inaczej. - Xabi miał dość egoizmu niektórych piłkarzy - twierdzi Pepe Alvarez. "The Athletic" z kolei uważa, że to Florentino Perez zwolnił szkoleniowca.

SOCCER-CHAMPIONS-OLY-RMA/ Fot. REUTERS/Stephane Mahe

"Real Madryt informuje, że za obopólnym porozumieniem klubu oraz Xabiego Alonso podjęto decyzję o zakończeniu jego etapu pracy jako trenera pierwszego zespołu" - przeczytaliśmy w poniedziałkowy wieczór w oficjalnym komunikacie umieszczonym na stronie "Królewskich". To koniec przygody baskijskiego szkoleniowca z ekipą ze stolicy Hiszpanii.

Zobacz wideo Jak zagra Legia na wiosnę? Papszun: Będziemy walczyć o życie

Dlaczego Xabi Alonso odszedł z Realu? Dwie wersje wydarzeń

W mediach momentalnie zawrzało, choć o rozstaniu Alonso z Realem hiszpańskie media trąbiły od tygodni. Sytuacja miała się zmienić i 43-latek miał pozostać na stanowisku nawet w obliczu porażki z FC Barceloną w finale Superpucharu Hiszpanii (2:3). Tak przynajmniej twierdził "The Athletic", który na dwie godziny przed komunikatem "Królewskich" pisał, że posada Baska jest niezagrożona.

Wersje dotyczące zakończenia współpracy między trenerem a klubem są dwie - pierwsza: Florentino Perez zwolnił trenera; i druga: Xabi Alonso sam zrezygnował z dalszego prowadzenia Realu. Żadna z kolei nie pokrywa się z oświadczeniem, w którym mowa była o obopólnej decyzji.

"Alonso został zwolniony" - przekonuje część mediów. Powodem złe relacje z piłkarzami

O zwolnieniu Alonso przez Pereza pisze... "The Athletic". Ten sam, który jeszcze w poniedziałkowe popołudnie twierdził, że w klubie z Madrytu nie ma takiego tematu. Zdaniem dziennika zarząd był niezadowolony z wyników i wizerunku drużyny. Powodem miały być także relacje Alonso z piłkarzami.

"Znaczna część szatni nie miała z nim dobrych relacji/nie podzielała jego pomysłów. Kilku zawodników było niezadowolonych z jego zarządzania i sposobem, w jaki wprowadzał zmiany w klubie - i nie mowa tu tylko o Viniciusie" - czytamy. Takie same informacje przekazuje Jose Luis Sanchez z "El Chiringuito", dodając kwestię złego przygotowania fizycznego.

"Xabi miał dość egoizmu" - 43-latek sam zdecydował ws. przyszłości?

Drugą wersję wydarzeń przyjmuje z kolei inny z dziennikarzy "El Chiringuito", Edu Aguirre. Według jego źródeł, Xabi Alonso był nieszanowany przez piłkarzy, w szczególności podczas treningów.

"Część ważnych piłkarzy spacerowała na treningach. Byli tacy, którzy przyjeżdżali na ostatnią chwilę, kończyli sesję i natychmiast wyjeżdżali. Xabi, jego asystent oraz trener przygotowania fizycznego musieli wciąż powtarzać niektórym zawodnikom, żeby pracowali na siłowni oraz trenowali pressing i wykonywali ćwiczenia taktyczne" - czytamy.

Kolejną dawkę informacji przekazuje dobrze poinformowany socio, Pepe Alvarez. "Xabi nie został zwolniony, wręcz przeciwnie - złożył rezygnację" - czytamy. "Miał dość egoizmu i ciągłego braku szacunku ze strony szatni, co nasiliło się w tym tygodniu w Arabii Saudyjskiej. W ostatnich miesiącach czuł całkowity brak wsparcia ze strony klubu" - twierdzi Hiszpan.

Na ten moment obie strony mogą jedynie przeciągać linę na swoją stronę. Być może w przyszłości dowiemy się od samego zainteresowanego, co było rzeczywistym powodem rozstania z Realem Madryt. I czy punktem zapalnym był Kylian Mbappe, który po meczu z Barceloną postawił się Xabiemu Alonso, odmawiając wraz z innymi piłkarzami utworzenia szpaleru dla odwiecznego rywala.

Zobacz też: W całej Hiszpanii wrze po decyzji Realu ws. Alonso. "Śmiertelny cios"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło