Edyta Górniak miała paść ofiarą oszustwa. Prokuratura przesłuchała świadków

2 tygodni temu 14

30 grudnia 2025, 17:01

Edyta Górniak w niedawnym wywiadzie ujawniła, że była okradana przez jednego ze swoich pracowników. Łódzka prokuratura podała szczegóły dochodzenia w sprawie.

Edyta Górniak Edyta Górniak, KAPiF

Wywiad Edyty Górniak dla Wirtualnej Polski odbił się w mediach szerokim echem. Wszystko przez wypowiedź artystki o oszustwie finansowym, którego miała paść ofiarą. - W połowie roku dowiedziałam się, że byłam okradana. Narosło bardzo dużo różnych problemów przez kilka lat. Przy okazji jestem naprawdę szczerze wdzięczna Urzędowi Skarbowemu w Łodzi, który bardzo mi pomógł. Pomogła mi policja - powiedziała Górniak. Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi, przekazał "Faktowi", że dochodzenie w sprawie zostało wszczęte 12 listopada. 

Zobacz wideo Jak to skomentowała?

Edyta Górniak miała paść ofiarą oszustwa. Trwa dochodzenie

We wspomnianym wywiadzie Edyta Górniak wyjawiła, że miała zostać oszukana przez księgową. - Szkoda, że kobieta kobiecie, bo to była pani księgowa, potrafi z premedytacją po prostu doprowadzić do takiej sytuacji, że mam stan przedzawałowy. A naprawdę tak było w tym roku - mówiła. 

Przedstawiciel prokuratury w rozmowie z "Faktem" ujawnił, że w listopadzie zostało wszczęte dochodzenie "w przedmiocie czynu zabronionego z art. 276 kodeksu karnego". - Tj. ukrywania dokumentów przez osobę nieuprawnioną, a dotyczy to dokumentacji wspomnianej działalności przez osobę, która posiadała tę dokumentację w okresie od sierpnia 2025 do listopada 2025 r. - mówi Paweł Jasiak. - Za to grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. Została zgromadzona niezbędna dokumentacja i przesłuchano świadków - dodał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Edyta Górniak szczerze o współpracy z synem

Trwają ostatnie przygotowania do sylwestrowych imprez stacji telewizyjnych. Edyta Górniak w tym roku jest gwiazdą polsatowskiej "Sylwestrowej Mocy Przebojów". Na scenie ma towarzyszyć jej syn Alan Enso. Wokalistka, która była gościnią "halo tu polsat", wyjawiła w śniadaniówce, że nie przepada za pracą z synem. - Ja nie lubię pracować z moim synem i on nie lubi pracować ze mną - wyznała. Jak się okazuje, problemem jest to, że mają różne spojrzenie na wiele kwestii. - On ma swoją koncepcję. Jest artystą, twórcą, więc po prostu chciałby po swojemu, no a ja chciałabym po swojemu (...). Jak już się złapiemy, to jest super, no ale czasem mamy trudne rozmowy - dodała Górniak.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Przeczytaj źródło