A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju (Mt 2,12).
Mędrcy ze Wschodu byli ludźmi nauki, obserwatorami nieba. Bóg przemówił do nich w języku, który rozumieli – poprzez gwiazdę. Bóg nie narzuca się, ale przychodzi w sposób dostosowany do naszych dróg poszukiwania. Każdy człowiek ma „swoją gwiazdę”, czyli taki rodzaj światła, przez który Bóg delikatnie go prowadzi.
Mędrcy wyruszają w podróż, bo nie wystarcza im to, co już wiedzą.
W ich sercu jest pragnienie prawdy, które każe im pokonać ogromne odległości. W Objawieniu Pańskim Kościół podkreśla, że każdy autentyczny głód prawdy prowadzi ostatecznie do Boga, nawet jeśli początkowo nie zna się Jego imienia.
Herod reprezentuje lęk, który rodzi się wtedy, gdy człowiek boi się, że Bóg naruszy jego „małe królestwo”. Mędrcy reprezentują otwartość, która pozwala się prowadzić. To samo słowo o Mesjaszu budzi w jednych paniczny strach, a w innych radość. Ewangelia pokazuje, że przyjęcie lub odrzucenie Boga zależy od stanu serca, nie od wiedzy — Herod zna proroctwo, ale go nie słucha; Mędrcy znają mało, ale idą.
Spotkanie z Jezusem zawsze zmienia kierunek życia. Nie da się wrócić tą samą drogą, jeśli naprawdę zobaczyło się Światło. To także obraz nawrócenia: ta sama codzienność, ale inna droga serca.
Prowadź nas, Panie, w drogę przyszłości. Spraw, abyśmy – odnawiając Kościół i nasze serca – prowadzili innych do Ciebie.
Ks. Leszek Smoliński

3 dni temu
14







English (US) ·
Polish (PL) ·