Dramat w pociągu, nikt nie reagował. 65-latka ratowały strażniczka i studentka pielęgniarstwa
W wąskim przejściu leżał około 65-letni mężczyzna. Wszyscy wokół się rozstąpili, nikt nie reagował. Kiedy pierwszy raz przeprowadziłam badanie funkcji życiowych, mężczyzna jeszcze oddychał i miał bardzo wysokie tętno. Po chwili „zatrzymał się” - opisuje sytuację z pociągu strażniczka miejska z Warszawy. Pomocy udzielała też młoda studentka pielęgniarstwa.

13 godziny temu
7





English (US) ·
Polish (PL) ·