Dramat rodziny pięcioraczków z Horyńca. "Boję się, że zabiorą nam dom"

1 miesiąc temu 35

Data utworzenia: 17 grudnia 2025, 5:45.

Rodzina pięcioraczków z Horyńca zmaga się z niespodziewanymi problemami. Dominika Clarke, która razem z mężem i jedenaściorgiem dzieci mieszka w Tajlandii, została bez pieniędzy. Komornik zajął jej wszystkie konta bankowe za długi. Nie są to jednak długi pani Dominiki, ale zaległy rachunek po jej zmarłej mamie, który urósł do ogromnej kwoty. — Boję się, że zabiorą dom wart 2 mln zł. Taka sprawiedliwość — mówi pani Dominika ze łzami w oczach.

Dominika Clarke w tarapatach. Okazuje się, ze komornik zajął jej konta. Teraz mama wieloraczków obawia się, ze straci dom, który zostawiła w Polsce. Foto: Internet/BRAK, Facebook

Dominika i Vincent Clarke, polsko brytyjskie małżeństwo, dwa lata temu zdecydowało o tym, by razem z rodziną wyprowadzić się z Polski. Clarkowie zostawili wielki dom i razem z jedenaściorgiem dzieci, w tym z wieloraczkami, wyjechać do Tajlandii. Ich losy w internecie śledzi cała Polska. Pani Dominika na bieżąco opowiada o cieniach i blaskach życia wieloosobowej rodziny na egzotycznej wyspie Koh Lanta. Zmaga się z wieloma problemami — koniecznością rehabilitacji trzyletnich wieloraczków, które przyszły na świat jako wcześniaki, hejtem internetowym, jest kontrolowana przez tajskie służby, które sprawdzają, czy w tak dużej rodzinie emigrantów z Polski wszystko jest w porządku. Teraz rodzina nieoczekiwanie została bez pieniędzy. Okazuje się, że pani Dominika wpadła w prawną pułapkę i została z ogromnym długiem.

"Miałam wypadek". Mama pięcioraczków z Horyńca przeżyła chwile grozy

Komornik zajął polskie konta Dominiki Clarke

— Miałam się tym nie dzielić, ale takie są uroki życia. Po prostu chcę powiedzieć, jak jest — tak w swoich mediach społecznościowych zaczyna swoją opowieść pani Dominika. — Dzisiaj wchodzę na polskie konto, sprawdzam, czy wszystko OK, a tam informacja, że rachunek jest zajęty przez komornika — mówi Dominika Clarke. — Wchodzę na drugie konto — zajęte przez komornika. Wszystkie moje konta są zajęte — mówi pani Dominika zalewając się łzami. Okazuje się, że zanim komornik zajął konto, wcześniej wysłał list, tyle że został w Polsce. Kiedy koleżanka go otworzyła, wiele się wyjaśniło.

Najście służb na dom Dominiki Clarke. "Nie trzymamy dzieci w szafie"

— Okazuje się, że to zaległy niezapłacony rachunek mojej mamy na 17 tys. zł, który urósł do 60 tys. zł. Tak to jest w życiu kochani, człowiek myśli, że wszystko jest ogarnięte, a jednak zawsze jakiś kop od życia — opowiada pani Dominika.

W tę pułapkę wpada wiele osób. Chodzi o spadek po rodzicach

Mama pani Dominiki zmarła sześć lat temu. Wszystko wskazuje na to, że po jej śmierci, nie odrzuciła spadku — czyli przyjęła go także z ewentualnymi długami. Nie przypuszczała, że mama mogła mieć jakieś zaległości w rachunkach.

W taką pułapkę Polacy bardzo często wpadają. Na odrzucenie spadku jest pół roku od śmierci rodzica. Kto przegapi ten termin musi liczyć się z tym, że jeśli rodzic miał niespłacone zobowiązania, to będzie musiał je pokryć. Sposobem na zabezpieczenie się przed dziedziczeniem długów po rodzicach jest przyjęcie spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Pozwala to na korzystanie spadkobiercy z dóbr spadkowych. Jeśli zmarły zostawił długi, spadkodawca odpowiada za nie tylko do wysokości spadku.

Prawnicy zwracają uwagę na jeszcze jedną pułapkę w przepisach. Należy jednak pamiętać, że gdy odrzucimy spadek po zmarłych rodzicach ze względu na ich zobowiązania finansowe, następne w kolejce do odziedziczenia długów są nasze dzieci. W takiej sytuacji, wnuki spadkodawcy powinny również odrzucić spadek (jeżeli są niepełnoletnie, muszą to za nich zrobić rodzice).

Dominika Clarke boi się, że straci dom

— Nie wiem, jakim prawem to jest możliwe? Jeśli sprawa jest w toku, jest spis inwentarza do jakiego można pobrać dług, to jakim prawem ktoś robi blokadę na 60 tys. zł? — dopytuje pani Dominika. Jak dodaje, dług ma być egzekwowany tylko do wartości działki, która została po mamie pani Dominiki. Tyle, że działka już jest zajęta przez komornika. — Jakim prawem? Jakim cudem jest zajęcie mojego konta, moich pieniędzy? Matkę jedenaściorga dzieci pozbawiono środków do życia przed świętami — mówi pani Dominika, która obawia się, że teraz komornik zajmie jej dom, warty 2 mln zł.

Chodzi o ogromną nieruchomość w Horyńcu-Zdroju, która od półtora roku jest wystawiona na sprzedaż. Dom jest wielki, w dodatku położony nieopodal polsko-ukraińskiej granicy.

Pamiętacie rodzinę pięcioraczków z Horyńca? Taką rezydencję wystawili na sprzedaż. W komentarzach wrzenie

/3

- / Facebook

Dominika Clarke poinformowała w swoich mediach społecznościowych, że komornik zajął jej konta.

/3

@rodzinaclarke / Facebook

Przed samymi świętami rodzina Clarke została bez pieniędzy. w tle są długi zmarłej mamy pani Dominiki.

/3

www.otodom.pl / -

Pani Dominika obawia się, że komornik teraz zabierze jej dom, który zostawiła w Polsce.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło