Donald Trump udostępnił w mediach społecznościowych artykuł "New York Post", w którym autorzy wyliczają zbrodnie Putina i twierdzą, że atak na jego rezydencję prawdopodobnie nigdy nie miał miejsca. Prezydent USA dodał do wpisu komentarz: "Rosja stoi na drodze do pokoju".
Fot. REUTERS/Jonathan Ernst
Donald Trump udostępnił artykuł: "Rosja stoi na drodze do pokoju"
"New York Post" we wtorek (30 grudnia) opublikował artykuł "Bzdury Putina o 'ataku' pokazują, że to Rosja stoi na drodze do pokoju". Redakcja amerykańskiego tabloidu wylicza w nim zbrodnie Kremla i wprost pisze o atakach na cywilów, infrastrukturę krytyczną, porwaniach dzieci, torturach więźniów oraz ostatnim zmasowanym ataku na Kijów. "Atak dronów prawdopodobnie nigdy nie miał miejsca" - podkreślili autorzy. "Rosyjski dyktator wybrał kłamstwa, nienawiść i śmierć" - czytamy. W środę (31 grudnia) artykuł "New York Post" na swoim portalu Truth Social udostępnił Donald Trump.
"Ta historia o rzekomym 'ataku na rezydencję' to kompletne kłamstwo"
Minister spraw zagranicznych Rosji Sergiej Ławrow przekazał, że Ukraina próbowała zaatakować rezydencję Władimira Putina w Wałdaju. Do zdarzenia miało dojść w poniedziałek 29 grudnia, czyli dzień po spotkaniu prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Według kremlowskich doniesień w akcji użyto 91 dronów. - Tak brawurowe działania nie pozostaną bez odpowiedzi - zapowiedział Ławrow. Do zarzutów błyskawicznie odniósł się Wołodymyr Zełenski. "Ta historia o rzekomym 'ataku na rezydencję' to kompletne kłamstwo mające na celu usprawiedliwienie kolejnych ataków na Ukrainę, w tym na Kijów, a także odmowy Rosji podjęcia niezbędnych kroków w celu zakończenia wojny. Typowe rosyjskie kłamstwa" - napisał na portalu X. W podobnym tonie wypowiedział się m.in. szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha.
Zobacz wideo Strategia (nie)bezpieczeństwa narodowego Co to będzie (cały odcinek)
Donald Trump: To możliwe, że do ataku nie doszło
Donald Trump poinformował, że Władimir Putin podczas rozmowy telefonicznej przekazał mu informacje o rzekomym ataku Ukrainy. - Prezydent Putin powiedział mi dziś wcześnie rano, że został zaatakowany. To niedobrze. Jedno to prowadzić ofensywę, a co innego atakować czyjś dom - powiedział Trump. - Byłem bardzo zły - dodał. Prezydent USA przyznał, że doniesienia go oburzyły, zaznaczył jednak, że nie ma potwierdzenia, czy do ataku faktycznie doszło. - To możliwe, że do ataku nie doszło. Ale prezydent Putin powiedział mi dziś rano, że miał miejsce - zaznaczył. Biały Dom oficjalnie nie potwierdził rosyjskiej wersji wydarzeń.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!








English (US) ·
Polish (PL) ·