Donald Trump grozi władzom Iranu ws. protestów. "Jeśli to zrobią, czeka ich piekło"

2 dni temu 7

Donald Trump zagroził władzom Iranu ostrą reakcją, jeśli te zaczną zabijać protestujących. - Jeśli to zrobią, czeka ich piekło - stwierdził prezydent Stanów Zjednoczonych.

Donald Trump Fot. REUTERS/Jessica Koscielniak

Donald Trump o protestach w Iranie

BBC relacjonuje, że w czwartek, między innymi w Teheranie i Meszhedzie, drugim co do wielkości mieście Iranu, odbyły się pokojowe protesty. To już 12. dzień antyrządowych demonstracji, które objęły miasta we wszystkich irańskich prowincjach. W czwartek wieczorem na temat protestów wypowiedział się Donald Trump. - Dałem im do zrozumienia, że jeśli zaczną zabijać ludzi, co często robią podczas protestów - mają wiele protestów - zamierzamy ich mocno uderzyć - stwierdził amerykański prezydent w programie "Hugh Hewitt Show".

"Jeśli to zrobią, czeka ich piekło"

Na uwagę prowadzącego rozmowę, że w protestach już zginęli ludzie, Trump odpowiedział, że zgony mogły być spowodowane paniką, a niekoniecznie działaniami irańskich służb. - Nie jestem pewien, czy mogę obarczyć kogoś odpowiedzialnością, ale powiedziano im dobitnie (...) że jeśli to zrobią, czeka ich piekło - stwierdził. Protesty komentował też amerykański sekretarz Skarbu Scott Bessent. Jak ocenił, irańska gospodarka "wisi na włosku". Podkreślił, że prezydent Trump nie chce, by władze "skrzywdziły więcej protestujących". - To napięta sytuacja - przyznał. 

Zobacz wideo Dlaczego ukraińscy komentatorzy popierają Trumpa w sprawie Wenezueli

Zamieszki w Iranie

Zamieszki w Iranie wybuchły w ostatnich dniach ubiegłego roku. Wszystko po tym, jak w wyniku kryzysu gospodarczego gwałtownie spadła wartość irańskiej waluty i ludzie potracili oszczędności. Demonstracje, które zaczęły się na największym bazarze w Teheranie, z czasem przerodziły się w antyrządowe protesty. Teraz manifestacje miały objąć już ponad 200 miast. Policja i służby bezpieczeństwa używają ostrej amunicji i gumowych kul. Według różnych źródeł w zamieszkach zginęło już od 20-45 osób, w tym zarówno cywile, jak i funkcjonariusze policji. To największa fala protestów w Iranie od wystąpień z 2022 roku po śmierci w areszcie Mahsy Amini. Chodziło o 20-latkę, którą policja obyczajowa zakatowała, bo Iranka nie miała prawidłowo założonego hidżabu. W tamtych protestach miały zginąć setki osób.

"Cenzura cyfrowa"

W czwartek portal NetBlocks informował, że w Teheranie nie działa internet. Później przekazał, że problemy z siecią występują w całym kraju. "Incydent ten jest następstwem serii zaostrzających się środków cenzury cyfrowej wymierzonych w protesty w całym kraju i ogranicza prawo społeczeństwa do komunikowania się w krytycznym momencie" - podkreśla serwis.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło