Donald Trump w mediach społecznościowych zaatakował "New York Times". Nazwał amerykański dziennik "wrogiem narodu". Prawdopodobnie wpis prezydenta Stanów Zjednoczonych był reakcją na artykuł poświęcony jego relacjom z Jeffreyem Epsteinem - finansistą, multimilionerem skazanym za przestępstwa seksualne.
REUTERS/Evelyn Hockstein
"Kobiece ciała były walutą"
"New York Times" w swoim artykule napisał m.in., że Donald Trump "próbuje zminimalizować" przyjaźń z przestępcą, "lecz z dokumentów i wywiadów wynika, że mieli intensywną i skomplikowaną relację". "Pogoń za kobietami była grą ego i dominacji, a "kobiece ciała były walutą" - ocenili dziennikarze. Na reakcję nie trzeba było długo czekać.
"Upadający 'New York Times' i ich kłamstwa oraz celowe krętactwo to poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego naszego kraju. Trzeba zająć się ich skrajnie lewicowym, stukniętym zachowaniem, nigdy niekończącym się pisaniem FAŁSZYWYCH artykułów i opinii, i to zatrzymać. SĄ PRAWDZIWYM WROGIEM NARODU! Dziękuję za uwagę" - napisał we wtorek 23 grudnia Donald Trump w swoim serwisie społecznościowym Truth Social. W ostatnich dniach prezydent skrytykował także artykuł pt. "Krótsze dni, oznaki zmęczenia: Trump mierzy się z realiami starzenia się na stanowisku". Jedną z autorek nazwał "trzeciorzędną reporterką, paskudną wewnętrznie i zewnętrznie".
Zobacz wideo Trump niby nie inwestuje w Hollywood i w media, ale...
Resort sprawiedliwości USA wydał oświadczenie
W poniedziałek 22 grudnia Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych opublikował kolejną transzę dokumentów ws. śledztwa Jeffreya Epsteina (prawie 30 000 stron akt). "Niektóre z tych dokumentów zawierają nieprawdziwe i sensacyjne zarzuty wobec prezydenta Trumpa, które zostały zgłoszone do FBI tuż przed wyborami w 2020 roku" - czytamy w oświadczeniu resortu. "Mówiąc wprost: zarzuty te są bezpodstawne i fałszywe, a gdyby miały choćby cień wiarygodności, z pewnością zostałyby już wykorzystane przeciwko prezydentowi Trumpowi" - dodano.
Sprawa Epsteina
Jeffrey Epstein był finansistą, multimilionerem oraz znajomym wielu wpływowych, majętnych ludzi, między innymi Donalda Trumpa. Został skazany za przestępstwa seksualne wobec nieletnich. Zmarł 10 sierpnia 2019 roku w zakładzie Metropolitan Correctional Center. Amerykańskie służby podały, że popełnił samobójstwo. W 2020 roku miał rozpocząć się jego kolejny proces. Milioner miał odpowiedzieć za werbowanie dzieci i oferowanie ich innym milionerom, którzy również mieli wykorzystywać je seksualnie. Groziło mu 45 lat więzienia.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!







English (US) ·
Polish (PL) ·