Doktoranci dostaną zapomogi. O ile uczelnie znajdą na nie pieniądze

1 miesiąc temu 22

Szkoły doktorskie będą mogły wypłacać wsparcie młodym naukowcom w trudnych sytuacjach życiowych. Sfinansują je jednak z własnych funduszy. Tak wynika z projektu nowelizacji ustawy o zmianie ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, który przyjęła Rada Ministrów.

Planowana nowelizacja umożliwia wypłacanie zapomóg doktorantom, którzy przejściowo znaleźli się w trudnej sytuacji życiowej. Świadczenia te będą finansowane ze środków własnych podmiotów prowadzących szkoły doktorskie, bez dodatkowych kosztów dla budżetu państwa.

„Rozwiązanie pozwoli doktorantom na uzyskanie pomocy w wyjątkowych sytuacjach” – wyjaśnia Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, które jest autorem projektu.

Zasady przyznawania zapomóg ustalą podmioty prowadzące szkoły doktorskie we współpracy z samorządem doktorantów. Doktorant będzie mógł otrzymać zapomogę nie więcej niż dwa razy w roku akademickim.

Zapomogi – kto za nie zapłaci?

Uczelnie w trakcie prac nad projektem wskazywały, że zapomogi dla młodych naukowców powinny być finansowane z budżetu państwa, podobnie jak jest w przypadku wsparcia dla studentów.

Projekt realizuje od dawna zgłaszany przez środowisko doktoranckie postulat dotyczący przyznania zapomóg doktorantom znajdującym się przejściowo w trudnej sytuacji życiowej. Negatywnie należy jednak ocenić decyzję o finansowaniu zapomóg ze środków własnych uczelni, zamiast włączenia ich do systemu świadczeń wypłacanych z funduszu stypendialnego, z którego korzystają studenci” – wskazywała podczas konsultacji Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich.

Na to jednak nie było zgody MNiSW.

Zapomogi tylko w incydentalnych sytuacjach

„Nie przewiduje się, aby podmioty zostały obciążone stałym dodatkowym kosztem, a jedynie wynikającym z incydentalnych zdarzeń, gdyż zapomoga będzie przyznawana doktorantom, którzy znaleźli się przejściowo w trudnej sytuacji życiowej” – przekonywał resort. „W związku z tym, nie przewiduje się konieczności zaangażowania dodatkowych środków z budżetu państwa” – dodał.

Podkreślił, że w zależności od swojej specyfiki podmioty prowadzące szkoły doktorskie same zdecydują o źródle środków przeznaczonych na zapomogę dla doktorantów. Pozwoli to także na elastyczne reagowanie wewnątrz podmiotu. Ponadto to podmiot w oparciu o swoje możliwości finansowe zdecyduje o warunkach i wysokości wypłacania świadczenia.

„Wsparcie dla doktorantów nie powinno odbywać się kosztem studentów, dla których spodziewane jest większe zapotrzebowanie na te świadczenia (nie każdy student otrzymuje stypendium), a na które środki w budżecie zostały już przewidziane. Przede wszystkim jednak nie należy zakładać, że proponowane rozwiązanie w sposób istotny obciąży budżety podmiotów prowadzących szkoły doktorskie” – stwierdził resort.

Zaznaczył, że wysokość i sposób udzielania tego świadczenia zależą wyłącznie od podmiotów prowadzących szkoły doktorskie i będą ustalane w uzgodnieniu z samorządem doktorantów (warunki, na jakich świadczenie będzie przyznawane, mogą być wzorowane na już obowiązujących wewnętrznych regulacjach).

Nowe przepisy mają wejść w życie po 14 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

Etap legislacyjny:

Projekt skierowany do Sejmu

Urszula Mirowska-Łoskot Kierownik działów Kadry i Płace oraz Samorząd i Administracja DGP. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego (dyplom z wyróżnieniem summa cum laude). Z Gazetą Prawną związana od 2009 r. Zajmowała się tematyką edukacji, szkolnictwa wyższego, administracji publicznej, ochrony środowiska, gospodarki komunalnej, prawa pracy oraz rynku pracy. Obecnie odpowiedzialna za tematy interesujące m.in. urzędników i HR-owców.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

logo Urszula Mirowska-Łoskot
Przeczytaj źródło