Dlaczego rośnie liczba przeciwników UE? "Było oczywiste, że taki moment w Polsce nastąpi"

3 tygodni temu 26

Data utworzenia: 26 grudnia 2025, 15:32.

Odsetek przeciwników UE w Polsce rośnie. Gdzie szukać przyczyn takiego stanu rzeczy? "Fakt" rozmawiał o tym z prof. Rafałem Chwedorukiem — politologiem z Uniwersytetu Warszawskiego. — Przyczyn jest bardzo wiele — zaznacza ekspert. Wymienia wśród nich m.in. kwestie migracyjne, ale też niepewne czasy, w których obecnie żyjemy, jak również czynnik pokoleniowy. — Na rynek wyborczy, na rynek pracy, zaczęło wchodzić pierwsze pokolenie urodzone już w realiach integracji europejskiej. Dla nich bycie w UE nie jest kwestią tysiącletniego wyboru, wyniku doświadczeń wielu pokoleń, tylko jest kwestią funkcjonalnej pragmatyki życia codziennego — zauważa.

Prof. Rafał Chwedoruk.
Prof. Rafał Chwedoruk. Foto: null/Konrad Koczywąs/Fotonews, Damian Burzykowski/newspix.pl

Z sondażu United Surveys by IBRIS dla Wirtualnej Polski, którego wyniki opublikowano 22 grudnia wynika, że 24,7 proc. respondentów uważa, że Polska powinna wyjść z Unii Europejskiej. Odmiennego zdania jest co prawda 65,7 proc. badanych, ale liczba przeciwników UE się zwiększa.

Polacy coraz mniej lubią UE? Prof. Chwedoruk: było oczywiste, że nasz euroentuzjazm, większy niż gdziekolwiek w Europie, skończy się

Na pytanie w sondażu o tym, czy Polska powinna w najbliższym czasie rozpocząć procedurę wyjścia z Unii Europejskiej 48,6 proc. ankietowanych odpowiedziało "zdecydowanie nie", a 17,1 proc. "raczej nie". Odpowiedź "raczej tak" wybrało 13,1 proc., a "zdecydowanie tak" 11,6 proc. Natomiast 9,6 proc. badanych wybrało opcję "nie wiem/trudno powiedzieć".

Co z pokojem w Ukrainie? Zełenski: wiele może się rozstrzygnąć jeszcze przed końcem roku

Dlaczego poparcie dla wspólnoty europejskiej w Polsce spada? — Przyczyn jest bardzo wiele. Generalnie żyjemy dziś w czasach niepewności, zagrożeń i w naturalny sposób narasta partykularyzm — mówi prof. Rafał Chwedoruk. — Druga rzecz jest taka, że w Polsce nie chcemy przyjąć do wiadomości, że wielkie zachodnie demokracje są pogrążone w kryzysie — dodaje.

Jako kolejną przyczynę, ekspert wymienia kwestię migracji, która "bardzo mocno dzieli systemy partyjne świata zachodniego i uderza w życie społeczne".

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ grozi w sprawie konsulatu w Gdańsku. "Jest wiele przykładów bolesnych reakcji Rosji"

— Wreszcie jest też czynnik pokoleniowy. Problemy Polski Ludowej zaczęły się w roku 1980, kiedy na rynku pracy było już zakotwiczone pierwsze pokolenie urodzonych w PRL, którzy nie pamiętali biedy i nędzy okresu międzywojennego. I oni zadali pytanie o podstawy tego systemu. Analogicznie jest teraz. Na rynek wyborczy, na rynek pracy zaczęło wchodzić pierwsze pokolenie urodzone już w realiach integracji europejskiej — zaznacza nasz rozmówca.

Dla nich bycie w Unii Europejskiej nie jest kwestią tysiącletniego wyboru, doświadczeń wielu pokoleń, tylko jest kwestią funkcjonalnej pragmatyki życia codziennego. Coś się opłaca, coś się nie opłaca, coś nam się podoba a coś nie. Było oczywiste, że taki moment w Polsce nastąpi, że nasz euroentuzjazm, większy niż gdziekolwiek w Europie, skończy się

— wyjaśnia prof. Chwedoruk.

— Świat się zmienił i to nie tak optymistycznie jak w momencie wchodzenia Polski do UE, powszechnie sobie to wyobrażano — puentuje.

Pierwsze "Borsuki" trafiły do wojska. Sprawdziłem, co nieoficjalnie mówią o nich żołnierze, którzy już je testowali

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło