Darek został zabity. Jego syn zginął dzień później. "Nie wierzę w to, że ona to zrobiła"

1 miesiąc temu 24

Data utworzenia: 9 grudnia 2025, 5:30.

W Mrozach na Mazowszu sąsiedzi wciąż nie mogą uwierzyć w to, co się stało. Według śledczych Elżbieta P. miała z zimną krwią zabić męża Dariusza. Dlaczego właściciel stacji paliw został zamordowany? Prokuratura cały czas bada okoliczności tego tajemniczego zdarzenia. Próbuje ustalić motyw, ale Elżbieta P. odmówiła składania zeznań i milczy jak zaklęta. Nie żyje też dorosły syn pary, który już po zabiciu ojca miał popełnić samobójstwo. Reporter "Faktu" rozmawiał z sąsiadami i dotarł do rodziny P. — Ja nie wierzę w to, że ona to zrobiła — mówi osoba z rodziny o roli Elżbiety w śmierci Darka.

Zabójstwo w Mrozach. Elżbieta miała zabić swojego męża Dariusza. Foto: Fakt.pl/Archiwum prywatne

Dziś w Mrozach o niczym innym się nie mówi. Ludzie nie mogą otrząsnąć się po zbrodni. Wielu z nich znało zamordowanego Dariusza. Kupowało paliwo na jego stacji benzynowej.

Przypomnijmy. W czwartek, 4 grudnia po godz. 11:00 policjanci wraz ze strażakami weszli do domu przy ulicy Wesołej. W środku znaleźli 51-letniego Dariusza P., właściciela stacji benzynowej. Leżał w kałuży krwi, a na jego głowie widoczne były liczne obrażenia. Śledczy nie mieli wątpliwości, że ofiara została zamordowana. Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli czynności i ustalili, że sprawcą może być jego żona.

Brat wezwał służby. Akcja policji w Warszawie

Jak ustalił reporter "Faktu" ciało w domu znalazł brat Dariusza. To on zawiadomił służby o tragicznym odkryciu. Śledczy zabezpieczyli wszystkie ślady i rozpoczęli dochodzenie. Jak zwykle, w tego typu sprawach, zaczęli sprawdzać członków rodziny. Elżbieta P. została zatrzymana jeszcze tego samego dnia w mieszkaniu na warszawskim Wilanowie, gdzie miała wyjechać po zdarzeniu. Kobieta podczas przesłuchania przyznała się do zabójstwa, ale odmówiła składania zeznań. Motyw zbrodni wciąż pozostaje zagadką.

Jak dowiedział się nieoficjalnie reporter "Faktu", sprawa nie będzie prosta. Śledczy zabezpieczyli materiał dowodowy w domu małżeństwa i analizują krok po kroku relacje rodzinne, finansowe i społeczne, ale wszystko to wymaga czasu. Dodatkowo dochodzenie komplikuje śmierć syna pary.

Rzucił się pod pociąg? Syn Dariusza i Elżbiety zginął po zbrodni

Syn Dariusza po zabójstwie ojca i zatrzymaniu jego matki w poniedziałek przed godziną 6 rano został potrącony przez rozpędzony pociąg w miejscowości Dębe Wielkie. 25-latek zginął na miejscu.

Nie wiadomo, czy młody chłopak miał coś wspólnego z zabójstwem. Wiadomo natomiast, że od jakiegoś czasu żył sam. Nie mieszkał z rodzicami, a w Mińsku Mazowieckim. Przyjeżdżał jednak do nich w odwiedziny. Śledczy intensywnie pracują nad tą sprawą.

Spokojne osiedle, ładny dom, dobrzy ludzie

Mieszkańcy Mrozów są w szoku. Do zbrodni doszło na osiedlu domków jednorodzinnych. Jak mówią mieszkańcy, tu zawsze panował ład i porządek. Praktycznie wszyscy się znają i nikt nigdy nikomu nie wchodził w drogę, a raczej sobie pomagał.

Rodzinę P. też znali wszyscy. Nie przypuszczali nawet w najgorszych snach, że dojdzie w niej do takiej tragedii. — Powiem tak. Rodzina zamożna. Niczego im nie brakowało. Darek miał głowę do interesów. Razem z Elą prowadzili stację. Nigdy nie widziałem, żeby się kłócili, czy żyli, jak pies z kotem. Nie mogę o nich powiedzieć złego słowa. Może tam w ich czterech ścianach działo się coś, czego nie wiedział nikt, ale to są sprawy prywatne i nic mi do tego. Dla mnie to normalni ludzie — opowiada sąsiad.

Osoby bliskie też nie wierzą w to, że Ela mogła zabić męża.

— Ja nie wierzę w to, że ona to zrobiła. Tyle mam w tym temacie do powiedzenia. A co tam się wydarzyło u nich w domu, trudno mi powiedzieć. Nie mam pojęcia, o co poszło, że skończyło się to tak tragicznie — mówi osoba z rodziny.

— Ta cała sprawa jest dziwna i wymaga dokładnego wyjaśnienia. Żona Darka przyznała się do winy, ale nie złożyła żadnych wyjaśnień, co mnie trochę zastanawia. Coś mi się to wszystko nie podoba — dodaje kolejny mieszkaniec osiedla.

Stacja paliw w Mrozach, póki co jest zamknięta.

Makabryczne odkrycie w mieszkaniu. Nie żyje 51-latek. "Zdarzenie o charakterze kryminalnym"

Brutalny mord na właścicielu stacji paliw. Żona przyznała się do strasznego czynu

/7

- / Archiwum prywatne

Elżbieta przyznała się do zamordowania męża.

/7

- / Archiwum prywatne

Dariusz prowadził z żoną stację paliw.

/7

Materiały redakcyjne

Stacja, którą prowadziła rodzina.

/7

Materiały redakcyjne

Biznes należący do Dariusza jest zamknięty.

/7

Materiały redakcyjne

Teren stacji paliw świeci pustkami.

/7

Materiały redakcyjne

W tym domu miało dojść do zabójstwa.

/7

Materiały redakcyjne

Mieszkańcy ulicy są wstrząśnięci.

Przeczytaj źródło