Czy opłaca się kupić mieszkanie w 2026 r.? Nowe ceny za metr ułatwią decyzję

17 godziny temu 10
Ceny mieszkań w 2026. Będą drożeć czy tanieć?
Ceny mieszkań na rynku wtórnym też przestały szaleć. Fot. Monkey Business Images / Shutterstock

Ceny mieszkań przestały szaleć, a obniżki stóp procentowych wreszcie działają na korzyść zwykłych Polaków, zamiast banków. Nie wszyscy oczywiście ruszyli na zakupy, bo zakup własnego "M" to nadal ogromny wydatek, ale mamy coraz większy wybór tańszych lokali. I jest też coraz prościej wynegocjować lepszą cenę.

Daj napiwek autorowi

Już w listopadzie zeszłego roku pisaliśmy, że ceny mieszkań na rynku wtórnym i pierwotnym przestały szaleć. W Warszawie sufit cenowy został osiągnięty i stawki za metr zaczęły nawet maleć, w przeciwieństwie do drożejącego Rzeszowa i Gdańska. Teraz mamy nowe dane z rynku wtórnego, które potwierdzają, że rynek wszedł w fazę stabilizacji, a nie drastycznych wzrostów.

Rynek mieszkaniowy w Polsce. Co mówią najnowsze dane?

Analiza przygotowana przez Metrohouse i Credipass za ostatni kwartał 2025 roku pokazuje, że zainteresowanie lokalami wzrosło, ale Polacy na razie wstrzymują się z zakupem. Eksperci wskazują na wyraźny podział kraju na strefy, gdzie w jednych miastach ceny wciąż lekko pełzną w górę, a w innych zaliczają wyraźne spadki.

Marcin Jańczuk z Metrohouse podkreśla, że obecnie to doskonały czas na stawianie twardych warunków. "W większości lokalizacji obserwowana jest zwiększona skłonność sprzedających do negocjacji" – zauważa ekspert w raporcie. Wynika to z faktu, że ofert jest pod dostatkiem, ale nabywcy już się nie spieszą i powoli sobie analizują rynek.

Szczególnie ciekawie wygląda sytuacja w Łodzi, gdzie rynek wtórny musi walczyć o klienta z deweloperami, którzy wystawili 7 tys. ofert. Duża liczba nowych mieszkań i liczne promocje w biurach sprzedaży sprawiają, że osoby sprzedające mieszkania z "drugiej ręki" muszą schodzić z ceny, by przyciągnąć uwagę. W skrajnych przypadkach różnica między ceną ofertową a końcową transakcją może wynieść nawet 10 proc.

Ceny transakcyjne mieszkań na rynku wtórnym. Ile naprawdę płacimy teraz za metr?

Zamiast patrzeć na ceny z ogłoszeń, warto zerknąć na to, co faktycznie dzieje się u notariuszy. Barometr Metrohouse i Credipass dostarczył cen transakcyjnych, czyli tych za ile ktoś faktycznie kupuje mieszkanie. Różnice między miastami są ogromne.

  • Warszawa: 16 127 zł za mkw (wzrost o 0,6 proc. rok do roku)
  • Kraków: 13 930 zł za mkw (spadek o 3,7 proc. rok do roku)
  • Gdańsk: 12 769 zł za mkw (wzrost o 5,7 proc. rok do roku)
  • Wrocław: 11 962 zł za mkw (wzrost o 1,4 proc. rok do roku)
  • Łódź: 7 498 zł za mkw (spadek o 7,7 proc. rok do roku)
  • logo

    Fot. Barometr Metrohouse i Credipass

    Czy w 2026 opłaca się kupić mieszkanie?

    Ostatnie miesiące to także prawdziwy przełom dla osób chcących wziąć kredyt na mieszkanie. To efekt serii obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Przełożyło się to na wyższą zdolność kredytową i niższe raty. Z danych BIK wynika, że zainteresowanie takim finansowaniem jest ogromne, a przeciętna kwota, o jaką wnioskujemy, to już blisko 456 tys. zł.

    Andrzej Łukaszewski, ekspert finansowy Credipass, ocenia całą opisywaną sytuację jako bardzo korzystną dla nabywców. Według niego "brak gwałtownych zmian po stronie cen i stóp procentowych pozwala dziś lepiej planować zakup nieruchomości, czy przeanalizować możliwości poprawy warunków już posiadanego kredytu".

    Taka stabilizacja sprawia, że klienci nie muszą się martwić, że jutro cena wzrośnie o kolejne kilka procent. Wręcz przeciwnie. Mamy możliwość wynegocjowania rabatu sięgającego nawet 10 proc. Rok 2026 wydaje się być właśnie "tym momentem" dla osób zdecydowanych na kupno mieszkania. Tak drogo, jak jeszcze do niedawna, nie powinno już być.

    Przeczytaj źródło