Wyjazd do Czech zakończył się zabraniem tablic rejestracyjnych po rutynowej kontroli. Polski kierowca nie popełnił żadnego wykroczenia. MSZ od dawna ostrzega, że przez nieswoje zaległości mandatowe można przeżyć niemiłą niespodziankę.
Wyjazd do Czech zakończył się zabraniem tablic rejestracyjnych po rutynowej kontroli. Polski kierowca nie popełnił żadnego wykroczenia. MSZ od dawna ostrzega, że przez nieswoje zaległości mandatowe można przeżyć niemiłą niespodziankę.