Czarna seria w rodzinie zamordowanego Dariusza P. Jego syn zginął na torach. Wcześniej stracił ukochaną

1 miesiąc temu 12

Data utworzenia: 9 grudnia 2025, 11:19.

Tragiczny splot wydarzeń, który dotknął rodzinę P. z miejscowości Mrozy (woj. mazowieckie), jest wręcz trudny do objęcia rozumem. Najpierw (4 grudnia) media zelektryzowała informacja o brutalnym zabójstwie właściciela stacji benzynowej Dariusza P. Podejrzaną o dokonanie zbrodni jest jego żona, Elżbieta P. Zaledwie cztery dni później, na stacji kolejowej Nowe Dębe Wielkie zginął potrącony przez pociąg 25-letni syn pary. Jak nieoficjalnie ustalił "Fakt", młody mężczyzna 2 października stracił ukochaną. Miała zginąć tak samo jak on.

Mrozy. Seria śmierci w rodzinie Dariusza P. Foto: Fakt.pl/Archiwum prywatne

Seria tragedii, jakie w ostatnim czasie dotknęły dobrze sytuowaną i szanowaną rodzinę P. z miejscowości Mrozy (woj. mazowieckie) przypomina klątwę. Ale zacznijmy od początku.

W czwartek, 4 grudnia, po godz. 11.00 policjanci wraz ze strażakami weszli do domu przy ulicy Wesołej w miejscowości Mrozy w powiecie mińskim. W środku zastali makabryczny widok. 51-letni Dariusz P., właściciel miejscowej stacji benzynowej, nie wykazywał oznak życia, a na jego głowie widniały straszne obrażenia. Śledczy nie mieli wątpliwości, że ofiara została zamordowana.

Zobacz także: Brutalny mord na właścicielu stacji paliw. Żona przyznała się do strasznego czynu

Brutalne zabójstwo właściciela stacji benzynowej w Mrozach

Na miejsce skierowano policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim oraz prokuratora, którzy prowadzili czynności przez wiele godzin.

W związku ze sprawą jeszcze tego samego dnia zatrzymano 50-letnią żonę zmarłego, Elżbietę P. W dniu zabójstwa miała zniknąć i nie nawiązywać kontaktu z rodziną. To na nią spadły podejrzenia. Kobieta została odnaleziona na terenie warszawskiego Wilanowa.

Zobacz także: "Zapewne nie chcielibyście stracić swojego syna". Dotarliśmy do wstrząsających SMS-ów od zabójcy Mateusza D.

Elżbieta P. przyznała się do zabójstwa

Jak ustalił "Fakt", Elżbieta P. przyznała się do zabójstwa, ale odmówiła składania wyjaśnień.

— Prokurator przedstawił Elżbiecie P. zarzut zabójstwa Dariusza P. dokonanego poprzez zadanie mu kilku uderzeń tępokrawędzistym narzędziem w okolice twarzoczaszki (rany tłuczone). W piątek Sąd Rejonowy w Mińsku Mazowieckim zastosował wobec podejrzanej tymczasowy areszt na trzy miesiące. Kobieta przyznała się do zabójstwa, ale odmówiła składania wyjaśnień — przekazał "Faktowi" prok. Bartłomiej Świderski z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach.

Tragiczna śmierć syna Dariusza P. Wcześniej stracił ukochaną

Zaledwie cztery dni później, 8 grudnia, w rodzinie P. doszło do kolejnej tragedii. 25-letni syn pary został śmiertelnie potrącony przez pociąg na stacji PKP w Nowym Dębem Wielkim, niedaleko Mińska Mazowieckiego. Zdaniem śledczych najbardziej prawdopodobną przyczyną tragedii było samobójstwo.

Teraz "Fakt" dotarł do kolejnych wstrząsających informacji. Osoba z kręgu znajomych rodziny P. przekazała nam, że 2 października w identycznych okolicznościach zginęła dziewczyna 25-latka. Około godz. 8:16 miała się rzucić pod pociąg na stacji PKP w Nowym Dębem Wielkim, czyli w tym samym miejscu, co jej ukochany. Została potrącona przez skład InterCity relacji Terespol–Warszawa. Tę informację potwierdziła nam także prokuratura.

Dlaczego kobieta zdecydowała się na tak desperacki krok i czy miało to związek z rodziną P.? To tylko jeden z wątków, nad którym prawdopodobnie będą musieli pochylić się śledczy.

Zobacz także: Kolejna śmierć w rodzinie właściciela stacji benzynowej. "Nie funkcjonowała prawidłowo"

/4

- / Archiwum prywatne

W czwartek, 4 grudnia, znaleziono ciało Dariusza P.

/4

- / Archiwum prywatne

Do zabójstwa Dariusza P. przyznała się jego żona, Elżbieta P.

/4

Materiały redakcyjne

Zaledwie cztery dni później, 8 grudnia, w rodzinie P. doszło do kolejnej tragedii. 25-letni syn pary został śmiertelnie potrącony przez pociąg na stacji PKP w Nowym Dębem Wielkim, niedaleko Mińska Mazowieckiego.

/4

Materiały redakcyjne

2 października również na torach kolejowych zginęła dziewczyna 25-latka.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło