Coraz większa awantura o rewolucję ws. umów o pracę. Szefowa MRPiPS nie kryje zdziwienia

2 miesięcy temu 44
  • Projekt ustawy o reformie Państwowej Inspekcji Pracy zakłada, że inspektorzy PIP mogliby samodzielnie przekształcać nieprawidłowe umowy cywilnoprawne w umowy o pracę - bez decyzji sądu
  • Przedsiębiorcy sprzeciwiają się propozycji, obawiając się nadmiernych uprawnień inspektorów i kosztów związanych z przekształceniem tysięcy umów
  • Minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk broni projektu, wskazując na zobowiązania rządu wobec obywateli

Spór o kompetencje inspektorów Państwowej Inspekcji Pracy

Najważniejsza zmiana, jaką zakłada projekt reformy, dotyczy zwiększenia kompetencji inspektorów PIP. Jak wyjaśnia portal Money, od stycznia 2026 roku mieliby oni możliwość samodzielnego decydowania o przekształcaniu nieprawidłowo zawartych umów cywilnoprawnych w umowy o pracę - ze skutkiem natychmiastowym. To jednak nie wszystko.

Ustawa o PIP ma usprawnić komunikację między:

  • ZUS,
  • PIP,
  • KAS,

oraz analizę zbieranych przez instytucje informacji.

Dzięki temu identyfikacja przedsiębiorstw, które wykazują nieprawidłowości w zakresie formy zatrudniania pracowników, będzie znacznie łatwiejsza.

Rewolucja ws. umów o pracę. Przedsiębiorcy mówią "stop"

Ten pomysł nie podoba się przedsiębiorcom. Dotychczas wątpliwości odnośnie umów rozwiewał sąd; w jego kompetencji leżało również podejmowanie decyzji o przekształcaniu takich umów. Przyspieszenie procesu z pewnością zwiększyłoby ilość wydawanych decyzji, czego konsekwencje byłyby odczuwalne i dla przedsiębiorców, i skarbu państwa - pisze Money.

Zakładając skalę tzw. fikcyjnego samozatrudnienia na poziomie 160 tys. podmiotów, każde 10 proc. umów B2B przekształconych w umowy o pracę skutkowałoby dodatkowymi dochodami sektora [instytucji rządowych i samorządowych] na poziomie 212 mln zł w ujęciu rocznym - wynika z analiz Ministerstwa Finansów.

W rozmowie z TVP Info Agnieszka Dziemianowicz-Bąk potwierdziła, że przeciwnicy reformy naciskają na jej zaniechanie. Szefowa Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podkreślała jednak, że projekt ustawy wynika ze zobowiązań rządu wobec obywateli. Wyraziła też zdziwienie oporem przedstawicieli przedsiębiorców.

Projekt nie ma jednogłośnego poparcia również w rządzie. Sprzeciw wobec tak daleko idącym kompetencjom inspektorów PIP wyraża Maciej Berek, minister nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Polski.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Dowiedz się więcej na temat:

Przeczytaj źródło