"Choroba przebiegała ciężko, z powikłaniami". Prof. Simon nie pozostawia złudzeń, dlaczego tak jest

19 godziny temu 10

Data utworzenia: 8 stycznia 2026, 5:30.

Grypa uderza z całą siłą. Na oddziałach zakaźnych przybywa pacjentów, a lekarze nie mają wątpliwości: choroba nie jest błahą infekcją. Może być poważnym zagrożeniem dla życia, zwłaszcza dla osób starszych, kobiet w ciąży i małych dzieci. W tym sezonie szczególnie ciężko chorują osoby niezaszczepione. — Od początku grudnia ubiegłego roku hospitalizowaliśmy na naszym oddziale ponad 30 pacjentów z powodu grypy powikłanej zapaleniem płuc. Jedynie dwóch było zaszczepionych — mówi "Faktowi" Krzysztof Simon, specjalista chorób zakaźnych w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Gromkowskiego we Wrocławiu.

— Osoby niezaszczepione powinny sobie odpuścić imprezy masowe, grupowanie się w zatłoczonych pomieszczaniach — radzi prof. Krzysztof Simon.
— Osoby niezaszczepione powinny sobie odpuścić imprezy masowe, grupowanie się w zatłoczonych pomieszczaniach — radzi prof. Krzysztof Simon. Foto: null/123RF, Adam Konarski/newspix.pl

— Grypa jest chorobą ostrą, chorobą zakaźną, szerzącą się drogą kropelkową, niebezpieczną szczególnie dla małych dzieci, kobiet ciężarnych i ludzi starszych wiekowo. I jeśli te grupy się nie zaszczepiły, to niezależnie od wariantu i typu wirusa grypy zakażenie może u nich przebiegać ciężko z licznymi powikłaniami — podkreśla prof. Krzysztof Simon w rozmowie z "Faktem".

Jak zaznacza specjalista, obecnie dominuje jeden wariant. — W tej chwili oczywiście dominują zakażenia typem A, tym akurat wariantem, który w tej chwili szaleje, ale nie można wykluczyć, że są przypadki zakażone innymi wariantami — mówi profesor.

Oddziały pełne pacjentów: głównie starsi i praktycznie niezaszczepieni

 ezdrowie.gov.pl.

- / Internet

Raport pokazujący zachorowania na grypę. Źródło: ezdrowie.gov.pl.

Lekarze widzą wyraźnie, kto trafia do szpitali. To przede wszystkim osoby w podeszłym wieku, często z chorobami współistniejącymi, które nie przyjęły szczepionki przeciw grypie.

Od początku grudnia ubiegłego roku hospitalizowaliśmy ponad 30 pacjentów w różnym wieku z powodu grypy powikłanej zapaleniem płuc; głównie starsi wiekowo, praktycznie niezaszczepieni, jedynie dwie osoby były zaszczepione — podkreśla prof. Simon.

Jak dodaje, podobna sytuacja była także w poprzednich sezonach.

— W zeszłym roku hospitalizowaliśmy na naszym oddziale ponad 100 osób z grypą wywołaną innym wariantem niż ten, który dominuje obecnie. Choroba przebiegała ciężko z powikłaniami — zaznacza nasz rozmówca.

30 tys. zachorowań tygodniowo. Nowy wirus zbiera żniwo

"Znowu niewielki odsetek zaszczepionych w Polsce"

Zdaniem prof. Simona problem powtarza się co roku.

— Znowu niewielki odsetek osób zaszczepionych w Polsce. Znowu nieprzestrzeganie zasad. Znowu jakieś idiotyczne wypowiedzi niektórych polityków negujące wartość szczepień — mówi "Faktowi" wprost.

Lekarz nie kryje emocji, gdy mówi o skutkach takiego podejścia.

— Niech pani powie bez wyrzutów sumienia tym ludziom, którzy u mnie ciężko chorują i umierają, bo też umierają na zapalenie płuc pogrypowe, że szczepionki szkodzą — podkreśla.

Ekspert dodaje: na szczęście — niezależnie od szczepień — w przypadku grypy dysponujemy skuteczną farmakoprofilaktyką i farmakoterapią. Kluczowe jest jednak szybkie wdrożenie leczenia.

Nowy wariant grypy atakuje. Wirusolożka mówi o niepokojących objawach

Szczepienia i maseczki. "To nadal ma sens"

Prof. Simon zaznacza, że szczepionki nie są idealne, ale ich bilans jest jednoznacznie korzystny.

— To nie jest tak, że jakakolwiek szczepionka jest w stu procentach skuteczna. Ona zmniejsza ryzyko nabycia, zmniejsza ciężkość przebiegu, a u niektórych uniemożliwia rozwój choroby jako takiej jawnej klinicznie. I tak ma działać — wyjaśnia.

Ekspert podkreśla też, że wciąż warto się zaszczepić. — Na szczepienie nigdy nie jest za późno; na szczepienie przeciw grypie, Covid-19 czy RSV, szczególnie w sezonie jesienno-zimowym — zaznacza.

Osobom niezaszczepionym i obciążonym chorobami przewlekłymi zaleca dodatkową ochronę.

Dla osób, które się nie szczepiły i mają jakieś deficyty zdrowotne, choroby nowotworowe, przewlekłe choroby płuc, cukrzycę, są w ciąży itp., maseczki są absolutnie na tak. Plus mycie rąk — apeluje prof. Krzysztof Simon. — Trzeba przerwać ten trend zła, jakim jest szerzenie się grypy w środowisku — wskazuje.

Prof. Simon zwraca też uwagę, że grypa szerzy się cały rok; bo to nie jest tak, że jest tylko w lutym, a w sierpniu już nie, ale zdarza się to wtedy rzadziej. Przed nami jednak jeszcze przynajmniej przez 2 miesiące szczyt nasilenia zakażeń.

Wariant K atakuje. Znany wirusolog wyjaśnia, co z zaszczepionymi

Przeczytaj źródło