Chcą europejskich wojsk na Grenlandii. "Koniec z łagodnością i uległością"

19 godziny temu 10

Cztery duńskie partie opozycyjne domagają się od rządu utworzenia europejskiego kontyngentu wojskowego na Grenlandii. To odpowiedź na groźby ze strony Stanów Zjednoczonych dotyczące przejęcia tej zależnej od Danii wyspy. "Koniec z łagodnością i uległością" - stwierdził lider ugrupowania Czerwono-Zieloni Pelle Dragsted.

  • Duńska opozycja żąda utworzenia europejskiego kontyngentu wojskowego na Grenlandii w odpowiedzi na groźby USA.
  • Premier Frederiksen i europejscy przywódcy zadeklarowali obronę integralności Grenlandii, ale nie wspomnieli o wojskach.
  • Grenlandia nie ma własnej armii, a jej bezpieczeństwa pilnuje duńskie Dowództwo Arktyczne.
  • Wkrótce odbędzie się spotkanie władz Danii, Grenlandii i USA w sprawie napięć wokół wyspy.
  • Prezydent Trump oświadczył, że pozyskanie Grenlandii jest kluczowe dla bezpieczeństwa USA.
  • Chcesz być na bieżąco? Odwiedź stronę główną RMF24.pl.

Lider ugrupowania Czerwono-Zieloni, Pelle Dragsted, podkreślił, że Dania i cała Europa muszą zaangażować się w obronę wyspy i jej mieszkańców. "Dania, kraje nordyckie i Europa muszą zaangażować wszystko w obronę Grenlandii i jej mieszkańców" - napisał na platformie X i dodał: "Koniec z łagodnością i uległością".

Według telewizji TV2 podobne poglądy wyrazili w ostatnich dniach przedstawiciele Konserwatywnej Partii Ludowej, Duńskiej Partii Socjalliberalnej oraz skrajnie lewicowego ugrupowania Alternatywa.

Premier Danii, reprezentująca socjaldemokratów, doprowadziła do wydania wspólnego oświadczenia z Niemcami, Francją, Wielką Brytanią, Hiszpanią, Włochami oraz Polską. Państwa te zadeklarowały obronę integralności terytorialnej i nienaruszalności granic. W dokumencie nie pojawiła się jednak propozycja wysłania wojsk na Grenlandię.

W 2025 roku na Grenlandii odbyły się międzynarodowe manewry wojskowe Arctic Light z udziałem 550 żołnierzy z Danii, Niemiec, Francji, Norwegii i Szwecji. Duńskie siły zbrojne przeprowadziły także ćwiczenia z Francją w pobliżu miejscowości Qaqortoq oraz uczestniczyły w operacji Nanook Tuugaalik, dowodzonej przez Kanadę. Grenlandia nie posiada własnej armii - bezpieczeństwo wyspy zapewnia duńskie Dowództwo Arktyczne, liczące około 250-300 żołnierzy.

Stany Zjednoczone od lat utrzymują na północnym zachodzie Grenlandii bazę wojskową Pituffik, służącą m.in. do analizy przestrzeni kosmicznej i ostrzegania przed rakietami balistycznymi. Na miejscu stacjonuje 150 amerykańskich żołnierzy oraz duński oficer łącznikowy. USA są formalnie sojusznikiem Danii na mocy porozumienia z 1951 roku.

W przyszłym tygodniu w Waszyngtonie ma odbyć się spotkanie na wysokim szczeblu z udziałem sekretarza stanu USA Marka Rubio, władz Danii oraz przedstawicieli grenlandzkiego rządu. Tymczasem lider opozycyjnej partii Naleraq na Grenlandii, Pele Broberg, wezwał do bezpośrednich rozmów z Białym Domem, z pominięciem Kopenhagi, opowiadając się za niepodległością wyspy i bliską współpracą z USA.

Prezydent USA Donald Trump od początku swojej drugiej kadencji wielokrotnie podkreślał konieczność przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone. Ostatnio powrócił do tej retoryki po amerykańskim ataku na Wenezuelę i uprowadzeniu jej przywódcy Nicolasa Maduro.

Przeczytaj źródło