Cztery duńskie partie opozycyjne domagają się od rządu utworzenia europejskiego kontyngentu wojskowego na Grenlandii. To odpowiedź na groźby ze strony Stanów Zjednoczonych dotyczące przejęcia tej zależnej od Danii wyspy. "Koniec z łagodnością i uległością" - stwierdził lider ugrupowania Czerwono-Zieloni Pelle Dragsted.
- Duńska opozycja żąda utworzenia europejskiego kontyngentu wojskowego na Grenlandii w odpowiedzi na groźby USA.
- Premier Frederiksen i europejscy przywódcy zadeklarowali obronę integralności Grenlandii, ale nie wspomnieli o wojskach.
- Grenlandia nie ma własnej armii, a jej bezpieczeństwa pilnuje duńskie Dowództwo Arktyczne.
- Wkrótce odbędzie się spotkanie władz Danii, Grenlandii i USA w sprawie napięć wokół wyspy.
- Prezydent Trump oświadczył, że pozyskanie Grenlandii jest kluczowe dla bezpieczeństwa USA.
- Chcesz być na bieżąco? Odwiedź stronę główną RMF24.pl.
Lider ugrupowania Czerwono-Zieloni, Pelle Dragsted, podkreślił, że Dania i cała Europa muszą zaangażować się w obronę wyspy i jej mieszkańców. "Dania, kraje nordyckie i Europa muszą zaangażować wszystko w obronę Grenlandii i jej mieszkańców" - napisał na platformie X i dodał: "Koniec z łagodnością i uległością".
Według telewizji TV2 podobne poglądy wyrazili w ostatnich dniach przedstawiciele Konserwatywnej Partii Ludowej, Duńskiej Partii Socjalliberalnej oraz skrajnie lewicowego ugrupowania Alternatywa.
Premier Danii, reprezentująca socjaldemokratów, doprowadziła do wydania wspólnego oświadczenia z Niemcami, Francją, Wielką Brytanią, Hiszpanią, Włochami oraz Polską. Państwa te zadeklarowały obronę integralności terytorialnej i nienaruszalności granic. W dokumencie nie pojawiła się jednak propozycja wysłania wojsk na Grenlandię.
W 2025 roku na Grenlandii odbyły się międzynarodowe manewry wojskowe Arctic Light z udziałem 550 żołnierzy z Danii, Niemiec, Francji, Norwegii i Szwecji. Duńskie siły zbrojne przeprowadziły także ćwiczenia z Francją w pobliżu miejscowości Qaqortoq oraz uczestniczyły w operacji Nanook Tuugaalik, dowodzonej przez Kanadę. Grenlandia nie posiada własnej armii - bezpieczeństwo wyspy zapewnia duńskie Dowództwo Arktyczne, liczące około 250-300 żołnierzy.
Stany Zjednoczone od lat utrzymują na północnym zachodzie Grenlandii bazę wojskową Pituffik, służącą m.in. do analizy przestrzeni kosmicznej i ostrzegania przed rakietami balistycznymi. Na miejscu stacjonuje 150 amerykańskich żołnierzy oraz duński oficer łącznikowy. USA są formalnie sojusznikiem Danii na mocy porozumienia z 1951 roku.
W przyszłym tygodniu w Waszyngtonie ma odbyć się spotkanie na wysokim szczeblu z udziałem sekretarza stanu USA Marka Rubio, władz Danii oraz przedstawicieli grenlandzkiego rządu. Tymczasem lider opozycyjnej partii Naleraq na Grenlandii, Pele Broberg, wezwał do bezpośrednich rozmów z Białym Domem, z pominięciem Kopenhagi, opowiadając się za niepodległością wyspy i bliską współpracą z USA.
Prezydent USA Donald Trump od początku swojej drugiej kadencji wielokrotnie podkreślał konieczność przejęcia Grenlandii przez Stany Zjednoczone. Ostatnio powrócił do tej retoryki po amerykańskim ataku na Wenezuelę i uprowadzeniu jej przywódcy Nicolasa Maduro.

19 godziny temu
10







English (US) ·
Polish (PL) ·