Cała prawda o choinkach. Coraz trudniej o polskie drzewko

1 miesiąc temu 19

Data utworzenia: 13 grudnia 2025, 7:05.

Importowane drzewka zalewają Polskę. Okazuje się, że w okresie przedświątecznym do naszego kraju tirami wwożono są drzewka z Danii. Właśnie ten kraj wyspecjalizował się w plantacjach jodła kaukaskiej, która coraz częściej zdobi polskie domy. Nie pachnie jak świerk, jednak też nie kłuje i może postać dłużej. Polscy plantatorzy też chcieliby uprawiać ten gatunek iglaków, jednak polski klimat im aż tak nie sprzyja.

Włodzimierz Szwedowski ma własną plantację choinek. Jak mówi, w porównaniu z zeszłym rokiem, ceny drzewek są podobne. Mówi o nowym trendzie wśród Polaków jeśli chodzi o bożonarodzeniowe drzewka. Foto: Bogdan Hrywniak / newspix.pl

Na plantacji Włodzimierza Szwedowskiego w Ornecie (woj.warmińsko-mazurskie) za 1,8-metrowego świerka trzeba zapłacić 100 zł. — Ceny choinek w tym roku nie zmienią się dramatycznie — mówi "Faktowi" plantator. Nie może ich windować, bo w okresie przedświątecznym konkurencja jest bardzo duża.

Duńskie jodły wjeżdżają tirami do Polski

Jak wskazuje plantator, coraz częściej w domach na Boże Narodzenie zaczynają gościć jodły kaukaskie. Przeważnie są sprowadzane z Danii, gdzie klimat jest łagodniejszy i nie ma majowych przymrozków, które w ostatnich latach lubią się pojawić niszcząc uprawy. Duńczycy masowo sadzą ją na kilkusethektarowych plantacjach. Tną je wcześną jesienią i w kontenerach-chłodniach rozsyłają w listopadzie i w grudniu po świecie. Tak trafiają również do nas. Szacuje się, że do Polski przyjeżdża ok. miliona drzewek importowanych. Zwykle są sprzedawane na targowiskach i w marketach. Choć przejeżdżają tysiące kilometrów są w konkurencyjnej cenie. Jak twierdzi wielu plantatorów to dlatego, że jodły kaukaskie trafiające z importu są gorszej jakości. W Polsce trudno jednak je uprawiać.

Żywa choinka za kilka dyszek? Jedna usługa robi furorę

Jodła czy świerk? Oto, co trafia do polskich domów

— W Polsce ze względu na klimat uprawa jodeł taka popularna nie jest. Ja np. sadzę ten gatunek w zagajnikach otoczonych świerkami, żeby mróz do nich nie dotarł — mówi plantator. Jak podkreśla, nie bez powodu Polacy coraz chętniej wybierają jodłę kaukaską: jest bardziej trwała od polskiego świerka i dłużej postoi bez obsypywania się igieł. Jednak dużym jej minusem jest fakt, że świerk pachnie lasem, a jodła — nie.

Choinka prosto z lasu. Leśnicy pokazują, gdzie można ją wyciąć

Co zrobić, by choinka dłużej postała? Plantator zdradza sposób

Co zrobić, by drzewko kupione w połowie grudnia dotrwało do świąt, albo i dłużej?— Najważniejsze, żeby choinka była świeżo ścięta. Dlatego najlepiej kupować u plantatorów, którzy po ścięciu na polu od razu sprzedają ją na miejscu — mówi Włodzimierz Szwedowski. — Po przyniesieniu jej do domu trzeba jej dać wody do picia. Jeśli na zewnątrz był mróz, najpierw niech się ogrzeje. Jak drzewko dostaje temperatury to zaczyna żyć, po tygodniu odparuje wodę co ma w sobie i zacznie więdnąć. Dwumetrowa choinka potrafi wypić nawet półtora litra wody dziennie, — wskazuje plantator. Z jego doświadczenia wynika, że dobrze podlane drzewko postoi kilka tygodni, a igły nie zaczną żółknąć i się obsypywać. — Najlepsza jest świeża woda bez żadnych dodatków. I koniecznie postawić ją z daleka od kaloryfera — dodaje Włodzimierz Szwedowski. U niego na polu można wybrać drzewko, które będzie ścięte od razu. Można też je zamówić i będzie czekało do świąt.

Przykładowe ceny żywych choinek na plantacji w Ornecie:

• świerk zwykły — do 150 cm — 80 zł,

• świerk zwykły — do 180 cm — 100 zł,

• świerk srebrzysty do 150 cm — 100 zł,

• świerk srebrzysty do 180 cm — 150 zł,

• jodła kaukaska do 150 — 120 zł,

• jodła kaukaska do 180 — 150 zł.

Dla porównania, ile trzeba zapłacić za sztuczną choinkę?

Z danych Związku Banków Polskich wynika, że ceny choinek w tym roku będą wyższe niż przed rokiem i wyniosą średnio:

• jodła 150 cm — 205 zł,

• jodła 180 cm — 243 zł,

• świerk 150 zł — 273 zł,

• świerk 180 cm — 302 zł.

/1

Łukasz Woźnica / newspix.pl

Polacy coraz częściej wybierają jodły kaukaskie. Stoją dłużej. Ich minus jest taki, że zwykle pochodzą z importu.

Przeczytaj źródło