Pół roku trwała rozłąka Tomasa Pekharta z futbolem. 36-letni Czech w lipcu nie przedłużył umowy z Legią Warszawa i pozostawał bezrobotny do pierwszych dni stycznia. Nowym klubem byłego króla strzelców Ekstraklasy została Dukla Praga. W pierwszej rozmowie na łamach oficjalnej strony stołecznej drużyny Pekhart odniósł się do doświadczenia, które zdobył w Warszawie.
Fot. REUTERS/Dylan Martinez
Tomas Pekhart po raz pierwszy trafił do Legii Warszawa w lutym 2020 roku. Kilka miesięcy później sięgnął z ekipą "Wojskowych" po mistrzostwo Polski. W kolejnych rozgrywkach czeski napastnik był już kluczową postacią w układance najpierw Aleksandara Vukovicia, a następnie Czesława Michniewicza. Pekhart strzelił 22 gole w Ekstraklasie i sięgnął po koronę króla strzelców, wydatnie pomagając warszawskiemu klubowi w obronie mistrzowskiego tytułu.
Zobacz wideo Kosecki nie certoli się w sprawie Legii: Klub się totalnie skompromitował
Następnie na krótko związał się z tureckim Gaziantep FK, gdzie występował przez zaledwie trzy miesiące w 2022 roku. Z pomocną dłonią do swojego byłego napastnika przyszła Legia, która w styczniu 2023 roku ponownie go zatrudniła.
Drugi pobyt w Warszawie nie był dla Pekharta już tak udany, a jego bilans występów w koszulce z "L-ką" na piersi zatrzymał się na liczbie 173. W tym czasie zdobył 63 bramki i zanotował osiem asyst. Od lipca 2025 roku Czech pozostawał bez klubu.
Pekhart wraca do kraju. W pierwszym wywiadzie przywołał Legię
W niedzielne popołudnie 4 stycznia o zakontraktowaniu 36-letniego piłkarza poinformowała Dukla Praga. Pekhart zagra na krajowym podwórku po raz pierwszy od sezonu 2010/11 - wówczas bronił barw FK Jablonec i Sparty Praga. W pierwszej rozmowie dla klubowych mediów odwołał się do doświadczenia, które zdobył na arenie międzynarodowej - ze szczególnym uwzględnieniem występów w Legii.
- Dukla to klub z wielkimi tradycjami. Wierzę, że mogę pomóc drużynie w wiosennej części sezonu, przenosząc swoje doświadczenia z zagranicznych klubów i z ostatniego pobytu w Legii Warszawa, która jest jednym z największych klubów w Polsce, na boisko i do szatni Dukli - oznajmił.
W superlatywach o 26-krotnym reprezentancie Czech wypowiadał się również dyrektor sportowy stołecznego klubu, Martin Hasek, który zdradził, dlaczego Dukla zdecydowała się zakontraktować Pekharta.
- To niezwykle doświadczony napastnik na arenie międzynarodowej, od dłuższego czasu występujący w bardzo mocnych ligach. Ściągamy go nie tylko z uwagi na jego instynkty strzelecki, ale też ze względu na jego osobowość, profesjonalizm i przywództwo w trudnych momentach - stwierdził.
Jeszcze w listopadzie Pekhart na łamach "Przeglądu Sportowego" z przymrużeniem oka wypowiadał się na temat powrotu do Warszawy. Wówczas zdradził, że ma dobre relacje z nowym szkoleniowcem "Wojskowych", Markiem Papszunem.
- Legionistą będę do końca życia, to się nie zmieni. Może jeszcze Marek Papszun przypomni sobie o mnie i zadzwoni. On naprawdę mocno naciskał, bym przyszedł do Rakowa. Mimo że tak się nie stało, myślę że łączą nas dobre relacje i pozostajemy w kontakcie - przyznał.
Dukla Praga po dziewiętnastu seriach gier zajmuje 14. miejsce w tabeli czeskiej ekstraklasy. Na swoim koncie zespół ze stolicy Czech ma 14 oczek - tyle samo co piętnasty Banik Ostrawa i szesnaste FC Slovacko.
Zobacz też: Kibice zobaczyli nowy sztab Legii i nie mogli uwierzyć. "Przepraszam..."
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

1 tydzień temu
17





English (US) ·
Polish (PL) ·