Kolejna odsłona sporu między frakcjami w PiS. Tym razem między politykami doszło do publicznej wymiany zdań w mediach społecznościowych.
W ostatnich tygodniach coraz częściej pojawiają się doniesienia o sporach w szeregach Prawa i Sprawiedliwości. Napięcia pojawiają się między frakcją maślarzy, w której są m.in. Jacek Sasin i Przemysław Czarnek a harcerzami skupionymi wokół Mateusza Morawieckiego.
Wojna frakcji w PiS. Kaczyński ma problem
– W największym uproszczeniu są dwie wizje. Z jednej strony koncepcja partii, która radykalizuje przekaz, wchodzi w licytacje z innymi prawicowymi partiami. I druga koncepcja, nowoczesnej, konserwatywnej partii, która skupia się na projektach rozwojowych, ambitnych pomysłach na przyszłość Polski – wyjaśnił w rozmowie z TVN24 Michał Dworczyk.
Oliwy do ognia dolały partyjne wigilie, ponieważ oprócz tej oficjalnej organizowanej przez partię, były premier zrobił swoje, nieformalne spotkanie. A także wpis Jacka Kurskiego, który ostro zaatakował Mateusza Morawieckiego. – To totalne bzdury. Jacek Kurski powinien skupić się na swojej pracy i nie zabierać głosu publicznie – komentował Michał Dworczyk.
Wojna frakcji w PiS. Dworczyk kontra Błaszczak
Tym razem to były szef KPRM znalazł się w centrum politycznego sporu w PiS. Europoseł zamieścił w mediach społecznościowych obszerny wpis dotyczący nowego podatku przeznaczonego na rozwój Sił Zbrojnych RP. W opinii Michała Dworczyka „Polska musi wprowadzić dodatkowy podatek na wzmocnienie obronności”.
„Obronność i bezpieczeństwo muszą mieć zapewnione stabilne finansowanie w perspektywie długoterminowej, a nie tylko najbliższego roku czy dwóch” – tłumaczył. Polityk dodał, że „równolegle należy poprawić efektywność wydatków na wojsko, eliminując marnotrawstwo i niepotrzebne koszty”.
Zaledwie kilka chwil wystarczyło, by do wpisu odniósł się Mariusz Błaszczak. „Michale, podnoszenie podatków i sięganie do kieszeni Polaków to droga na skróty” – skomentował były szef MON.
W odpowiedzi europoseł zaznaczył, że „kwestia jest znacznie bardziej złożona”. „Niestety, dziś żyjemy w świecie, w którym absolutna większość polityków, niezależnie od opcji, przekonuje, że wszystko da się zrobić miło, lekko i przyjemnie. A to po prostu kłamstwo. Przyszło nam żyć w czasach, w których trzeba podejmować trudne decyzje w poczuciu odpowiedzialności za państwo” – tłumaczył.
„Doświadczenia ostatnich lat pokazały, że miałem jednak rację. Więcej zaufania” – odparł Mariusz Błaszczak.
Walka frakcji w PiS. Kowalski włącza się do sporu
Do sporu włączył się również Janusz Kowalski. W opinii polityka „sytuacja polskiego budżetu byłaby dużo lepsza, gdyby nie szkodliwe przepisy UE dotyczące Zielonego ładu”.
„Jeżeli chcemy się zbroić to zadaniem nr 1 jest w 2027 r. odrzucenie Zielonego Ładu poprzez zawetowanie budżetu, spłacenie KPO i wrzucenie do kosza tzw. kamieni milowych. Miliardy przepalamy jako koszty decyzji lat 2019-2020. Kluczowa jest właściwa diagnoza, a potem wnioski” – ocenił.
Czytaj też:
Taki los czeka Nawrockiego. Znany jasnowidz nie ma złudzeńCzytaj też:
Miażdzący sondaż. Polacy nie mają złudzeń ws. Nawrockiego i Tuska






English (US) ·
Polish (PL) ·