Bliski Wschód płonie, influencerzy nagrywają. Nowa normalność
Śmierć irańskiego przywódcy. Rakiety nad Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Nad Dubajem – rozświetlone niebo i pracujące pełną parą systemy obrony powietrznej. A obok tego wszystkiego: influencerzy, którzy z hotelowego basenu nagrywają relacje „na spokojnie”, w tle leżaki, dzieci w wodzie i słońce jak z katalogu biura podróży. Ten obrazek – geopolityka i wakacyjne story w jednym kadrze – mówi dziś o świecie więcej, niż niejedna konferencja prasowa.Miniony weekend był jak skrót całej współczesności: realna wojna, realny strach i realne ofiary, a równolegle – cyfrowa codzienność, która nie umie się zatrzymać, bo algorytm nie zna pojęcia „pauza na katastrofę”. W ciągu 48 godzin Bliski Wschód wszedł w nowy, znacznie bardziej przerażający etap eskalacji. I nie chodzi już tylko o kolejne uderzenie „symboliczne” albo wymianę deklaracji. Tu padły słowa i czyny, które w dyplomacji zwykle oznaczają przekroczenie granicy.

1 tydzień temu
10








English (US) ·
Polish (PL) ·