Ależ mecz Atletico - Real! Nieprawdopodobny gol, emocje do samego końca

18 godziny temu 10

Poznaliśmy drugiego finalistę Superpucharu Hiszpanii, który bój o trofeum stoczy z FC Barceloną. W derbach Madrytu lepszy okazał się Real, który po emocjonującym meczu pokonał Atletico 2:1. Ozdobą spotkania było trafienie Fede Valverde z rzutu wolnego już w 2. minucie. Oprócz niego do siatki trafiali Rodrygo i Alexander Sorloth.

Gol Rodrygo Screenshot: X / Eleven Sports

Po pierwszym półfinałowym meczu Superpucharu Hiszpanii, w którym FC Barcelona rozbiła Athletic Bilbao aż 5:0, oczy kibiców zwrócone zostały na drugą potyczkę o awans do finału. W derbach Madrytu Atletico mierzyło się z Realem, a oba zespoły mierzyły się ostatnio z problemami personalnymi.

Zobacz wideo Boruc o strzeleniu gola polskiemu bramkarzowi: Wszyscy się zachwycali. Myśleli, że zrobiłem to celowo

Oba zespoły bez ważnych piłkarzy. Mbappe wciąż kontuzjowany

W składzie "Rojiblancos" na spotkanie w Dżuddzie zabrakło kontuzjowanych Clementa Lengleta, Nicolasa Gonzaleza i Pablo Barriosa. Xabi Alonso z kolei nie mógł liczyć na Kyliana Mbappe, Edera Militao i Brahima Diaza, który wraz z Marokiem rywalizuje w Pucharze Narodów Afryki.

"Królewscy" pałali żądzą rewanżu na Atletico za ostatnie derby, w których podopieczni Diego Simeone niespodziewanie wygrali 5:2. Na korzyść Realu działał jednak fakt, że z rywalem zza miedzy w Superpucharze Hiszpanii, od kiedy ten jest rozgrywany w saudyjskiej Dżuddzie, jeszcze nie przegrał.

Przepiękny gol Valverde na otwarcie. Ależ huknął!

W 1. minucie faul na 30. metrze od bramki popełnił Koke, który przewrócił Jude'a Bellinghama. Do piłki podszedł Fede Valverde, który huknął nie do obrony dla Jana Oblaka w samo okienko. "Los Blancos" prowadzili 1:0, a ich kapitan miał na swoim koncie kolejnego cudownego gola zdobytego w barwach Realu.

Piłkarze "Atleti" szukali szansy do wyrównania, zagrywając piłki na dobieg do Juliana Alvareza i Giuliano Simeone. Świetnie w obronie radzili sobie jednak podopieczni Xabiego Alonso. Strzały oddawane przez zawodników w czerwono-biało-niebieskich trykotach także pozostawiały wiele do życzenia.

Courtois ratował Real w pierwszej połowie. Świetna dyspozycja Belga

W 28. minucie świetną okazję do podwyższenia wyniku mieli "Królewscy". Prawą stroną pognał Alvaro Carreras, dograł piłkę do Rodrygo, a Brazylijczyk w świetny sposób ominął rywala. Wydawało się, że pokona Oblaka, jednak uderzył prosto w słoweńskiego golkipera. Chwilę później mocnym strzałem zza pola karnego odpowiedział Alejandro Baena, ale czujny był Thibaut Courtois, który sparował uderzenie Hiszpana do boku.

Belg był w świetnej formie. W 33. minucie nie dał się zaskoczyć Alexandrowi Sorlothowi. Norweg oddał strzał głową, ale Courtois popisał się piękną paradą, która pozwoliła Realowi utrzymać jednobramkowe prowadzenie. Siedem minut później znów próbował Baena, jednak kolejny raz górą był bramkarz "Królewskich". Do przerwy piłkarze Xabiego Alonso prowadzili 1:0.

Mocny początek drugiej odsłony. Cios za cios!

Druga odsłona rozpoczęła się od kolejnego ciosu zadanego przez Real. W 55. minucie Valverde wypatrzył wybiegającego na wolne pole Rodrygo i zagrał do Brazylijczyka w tempo. Skrzydłowy "Królewskich" wyminął Le Normanda i posłał piłkę obok bezradnego Oblaka. Było 2:0.

Atletico jednak nie składało broni. Trzy minuty później zdobyło bramkę kontaktową za sprawą Sorlotha. Norweg wykorzystał dośrodkowanie Simeone i z najbliższej odległości wpakował futbolówkę do siatki strzałem głową. Zapowiadało nam się niezwykle ciekawe pół godziny, które pozostało w tamtym momencie do końca regulaminowego czasu gry.

Norweski napastnik "Atleti" miał chrapkę na kolejne trafienia. W 65. minucie starał się zaskoczyć Courtoisa uderzeniem po krótkim słupku, ale Belg znów był na posterunku. Alonso widział, że Asencio ma problemy z napastnikami "Rojiblancos" i zdecydował się w 69. minucie na wymienienie go na Frana Garcię. Antonio Rudiger z kolei zmagał się z urazem i w efekcie zastąpił go Ferland Mendy. Real nie miał ani jednego nominalnego stopera na placu gry, a prowadził tylko jednym golem.

Vinicius ponownie wygwizdany. Simeone sprowokował Brazylijczyka

Diego Simeone również reagował na wydarzenia boiskowe. Na ostatni kwadrans posłał do boju Thiago Almadę, który zmienił strzelca bramki na 2:1, Alexandra Sorlotha. W 79. minucie mogło być 3:1 - piłka trafiła pod nogi Viniciusa, a ten oddał strzał w kierunku bramki. Z tym uderzeniem jednak bez problemu poradził sobie Oblak.

Brazylijski skrzydłowy po chwili opuścił boisko - ponownie w akompaniamencie gwizdów własnych kibiców. Simeone postanowił dolać oliwy do ognia i powiedział zawodnikowi Realu coś w rodzaju "słuchaj, słuchaj" i wskazał na trybuny. Vini odparł krótkim "zamknij się" i otrzymał żółty kartonik.

Real obronił prowadzenie. El Clasico w finale!

"Rojiblancos" szukali bramki wyrównującej, jednak piłka nie chciała zatrzepotać w siatce. W 85. minucie dobrą dwójkową akcją popisali się Alvarez i Llorente, lecz Hiszpan chybił. Bardzo dobrze w obronie "Królewskich" spisywał się z kolei Aurelien Tchouameni, który w 88. minucie uprzedził wbiegającego na podanie Antoine'a Griezmanna.

W szóstej minucie doliczonego czasu gry piłkę meczową na stopie miał Alvarez. Argentyńczyk otrzymał podanie w polu karnym i oddał strzał z woleja, ale ten przeleciał obok bramki strzeżonej przez belgijskiego golkipera. Wynik do końca spotkania nie uległ już zmianie.

Tym samym w finale Superpucharu Hiszpanii po raz kolejny zmierzą się dwie najlepsze drużyny w kraju. FC Barcelona zagra z Realem Madryt i możemy być pewni - ani jedni, ani drudzy nie odpuszczą. Zapowiada się niezwykle emocjonujące starcie!

Zobacz też: Była 51. minuta. Ronaldo mógł się tylko załamać. Sensacja

Atletico Madryt - Real Madryt 1:2 (Sorloth 58' - Valverde 2', Rodrygo 55')

  • Atletico: Jan Oblak - Marcos Llorente, Marc Pubill, David Hancko, Matteo Ruggeri (80. Nahuel Molina) - Giuliano Simeone, Koke (61. Johnny Cardoso), Conor Gallagher (46. Robin Le Normand), Alejandro Baena (61. Antoine Griezmann) - Alexander Sorloth (74. Thiago Almada), Julian Alvarez
  • Trener: Diego Simeone
  • Real: Thibaut Courtois - Fede Valverde, Raul Asencio (69. Fran Garcia), Antonio Rudiger (69. Ferland Mendy), Alvaro Carreras - Eduardo Camavinga (87. Dani Ceballos), Aurelien Tchouameni, Jude Bellingham - Rodrygo (87. Frano Mastantuono), Gonzalo Garcia, Vinicius Junior (81. Arda Guler)
  • Trener: Xabi Alonso
  • Sędzia: Mateo Busquets Ferrer
  • Żółte kartki: Vinicius Junior (Real Madryt)

.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło