Szczecińska policja wyjaśnia sprawę sylwestrowego incydentu z udziałem jednego z funkcjonariuszy. Mundurowy jest zawieszony do czasu zakończenia postępowania wyjaśniającego.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
Informację o sylwestrowych ekscesach z udziałem szczecińskiego policjanta jako pierwszy podał portal wszczecinie.pl. Z jego relacji wynika, że chodzi o Bartosza Ł., naczelnika Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komisariatu Szczecin-Śródmieście.
Ten mężczyzna krzyczał i zachowywał się jakby był "panem świata". Krzyczał, że jest policjantem, wyzywał kobietę, która była z nim i zaczepiał ludzi dookoła - relacjonował informator portalu.
Policjant miał się agresywnie zachowywać wobec kobiety, którą chwilę wcześniej przytulał przy barze na imprezie sylwestrowej.
"Podeszło do niego trzech mężczyzn, żeby go odciągnąć i wtedy zaczęła się awantura. Naczelnik uderzył mocno jednego z odciągających i pewnie również od niego dostał. Następnie wkroczyli ochroniarze klubu i wyprowadzili go na zewnątrz" - relacjonuje serwis wszczecinie.pl.
"W związku z interwencją przy al. Niepodległości, w której brał udział funkcjonariusz Komisariatu Szczecin Śródmieście, będący wówczas poza służbą, na miejsce zostały skierowane odpowiednie siły policyjne, które podjęły czynności mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia" - czytamy w oświadczeniu szczecińskiej policji dotyczącym sylwestrowego incydentu.
"W sprawie prowadzone jest postępowanie karne, które pozostaje pod nadzorem prokuratury. Równolegle Komendant Miejski Policji w Szczecinie polecił wdrożenie czynności wyjaśniających w zakresie zachowania funkcjonariusza, mających na celu rzetelną i obiektywną ocenę jego postępowania" - wyjaśnia KMP w Szczecinie.
Policjant, który uczestniczył w sylwestrowej awanturze, jest zawieszony do czasu zakończenia postępowania wyjaśniającego.

16 godziny temu
6





English (US) ·
Polish (PL) ·