Data utworzenia: 17 grudnia 2025, 14:35.
Wieści o poniedziałkowej pracy aż do pierwszej w nocy zdołowały kasjerów. — Pracownicy są zdegustowani i przemęczeni, na dodatek ta historia z grafikiem... — opowiada "Faktowi" Gabriela Kaim. Przewodnicząca "Solidarności" w Biedronce nawiązuje do tego, że przed świętami sklepy mają być czynne dłużej. Co na to wszystko druga strona? — Grudzień jest zawsze czasem wytężonej pracy w całej branży handlowej i grafiki pracy są dostosowywane do potrzeb biznesowych — odpowiada przedstawicielka sieci.
Sieć Biedronka ogłosiła, że tuż przed świętami wydłuży godziny otwarcia sklepów. Tak część marketów zamknie się nawet o pierwszej w nocy (z poniedziałku na wtorek, 22 - 23 grudnia). Decyzja szefostwa wywołała burzę wśród kasjerów. W Biedronkach słychać, że grafik na grudzień był zatwierdzony wcześniej, zaś nagła zmiana pokrzyżowała prywatne plany wielu osób. Według pierwotnego planu, 22 grudnia Biedronki miały być zamykane — w zależności od regionu — o godz. 23 lub 23.30. — Jak przygotować święta, kiedy wykończona kobieta wróci z pracy nocą? — pyta przewodnicząca "Solidarności" w Biedronce Gabriela Kaim. Nawiązuje również do kwestii bezpieczeństwa.
W Biedronce nerwowo. Poszło o godziny otwarcia sklepów. "To niepojęte"
W poniedziałek, 22 grudnia, markety mają być czynne do pierwszej w nocy, a 23 grudnia część placówek otworzy się o piątej rano. Sklepy pozostaną zamknięte od 24 do 26 grudnia.
To cyrk. Pracownicy Biedronki są zdegustowani i przemęczeni, bo pracują ponad swoje siły
— opisuje w rozmowie z "Faktem" Gabriela Kaim z "Solidarności". — Trzeba podkreślić, że pierwotny grafik był sporządzony siedem dni przed rozpoczęciem nowego miesiąca. Tymczasem 9 grudnia okazało się, że firma — by wyjść naprzeciw konkurencji — wydłużyła godziny czasu pracy aż do pierwszej. Chodzi o noc z 22 na 23 grudnia — uściśla nasza rozmówczyni.
Jak kobiety mają bezpiecznie wrócić do domów w środku nocy? Przecież firma nie zapewni taksówek. W najgorszej sytuacji są pracownicy sklepów odseparowanych od centrum
— ocenia przedstawicielka związkowców. — Dostajemy nawet sygnały, że niektóre markety w dużych miastach będą czynne całodobowo. To sporadyczne przypadki, ale jednak. Firma czekała również do ostatniego dnia z informacją, że w Sylwestra sklepy będą czynne do godz. 21 — pracownicy wrócą do domów dopiero ok. godz. 22. Przed Bożym Narodzeniem, Wielkanocą i długimi weekendami, z roku na rok godziny otwarcia Biedronek są coraz bardziej wydłużane. To niepojęte. My, jako związki zawodowe Solidarność, nie pozwolimy na to, żeby ludzie pracowali w takich warunkach — zapowiada Gabriela Kaim.
Wolna Wigilia po raz pierwszy w Polsce. Ryszard Petru komentuje decyzję rządu
Biedronka odpowiada "Faktowi"
Skontaktowaliśmy się największą siecią handlową w Polsce. Skąd decyzja o marketach czynnych do nocy? Kiedy załoga dowiedziała się o zmianie w grafiku? Co z transportem dla pracowników w miejscowościach, gdzie dostęp do komunikacji nocnej jest ograniczony?
Grudzień jest zawsze czasem wytężonej pracy w całej branży handlowej i grafiki pracy są dostosowywane do potrzeb biznesowych
— odpowiada Kinga Jagiello-Kulesza, dyrektor Działu HR Makroregionu w sieci Biedronka. — W tym roku po raz pierwszy Wigilia jest dniem wolnym od pracy w handlu, tym bardziej robimy wszystko, aby umożliwić klientom przygotowanie się do świąt i zaopatrzenie w podstawowe artykuły żywnościowe na trzy świąteczne dni — wskazuje.
Niedziela handlowa 21 grudnia. Sklepy i galerie szykują się na tłumy
Przedstawicielka Biedronki zapewnia, że czas pracy marketów jest dostosowywany do potrzeb klientów. Dłuższe godziny otwarcia mają nie wpływać na wydłużenie godzin pracy załogi.
— Grafik pracy w poniedziałek (22 grudnia) jest ustawiony tak, aby pracownicy, którzy zgłosili problem z późnym powrotem do domu ze względu na wydłużone godziny otwarcia sklepu w tym dniu, mogli pracować od godzin porannych — opisuje Kinga Jagiello-Kulesza. — Pracownicy rozpoczynający pracę później i obecni w placówce w trakcie jej zamknięcia, zostają w sklepie w nocy, aby przygotować sklep na kolejny dzień handlu. To standardowa procedura, którą stosujemy w ciągu roku i czas pracy w tym przypadku jest czasem równoważnym zgodnie z przepisami prawa pracy. We wtorek (23 grudnia), kiedy większość sklepów naszej sieci będzie otwarta do godz. 23.30, pracownicy zakończą pracę przed północą, zgodnie z procedurą stosowaną jak w przypadku każdej soboty przed niedzielą niehandlową — wylicza.
Biedronka twierdzi, że "zapewnienie transportu do i z miejsca pracy również jest standardową procedurą w niektórych miejscowościach, gdzie występuje problem z komunikacją publiczną, jednak nie jest to związane z wydłużeniem godzin pracy sklepów".
Zostały wystosowane pisma do firmy i Głównego Inspektoratu Pracy. Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń
— informuje nas Gabriela Kaim z "Solidarności".
Polacy tną wydatki na Boże Narodzenie. Eksperci mówią o zaciśnięciu pasa
/1
Związkowcy alarmują, że wielu pracowników nie ma możliwości skorzystania z nocnej komunikacji.

1 miesiąc temu
13


English (US) ·
Polish (PL) ·