Adwentowy zachwyt

3 tygodni temu 17

Bóg w Adwencie uczy nas zachwycać się tym, co zwyczajne. Betlejem to miejsce niepozorne. Żłóbek jest skromny

1. Adwent jest porą cichego oczekiwania, ale także subtelnego, głębokiego zachwytu. Pieśń „Raduj się niebo, wesel się ziemio” przypomina nam, że całe stworzenie wstrzymuje oddech, bo do świata ma przyjść Ten, którego niebo nie może ogarnąć. To nie jest zwykłe wspomnienie historycznego wydarzenia. To zaproszenie, by na nowo otworzyć oczy na cud bliskości Boga.

Zachwyt jest czymś więcej niż emocją. To spojrzenie, które potrafi dostrzec więcej, niż widać na pierwszy rzut oka. Adwent uczy, że Bóg przychodzi często nie tam, gdzie spodziewa się tego świat – nie w blasku, ale w prostocie; nie w hałasie, lecz w ciszy; nie w ogromie, ale w małości.

Pieśń mówi o niebie i ziemi wołających radością – i to właśnie jest zachwyt: świadomość, że staje się coś tak wielkiego, iż całe stworzenie drży z wdzięczności.

2. Największy paradoks Adwentu to to, że Bóg przychodzi jako Dziecko. Nie w sposób widowiskowy, ale tak delikatnie, że można Go przeoczyć. A jednak właśnie ta małość jest powodem zachwytu: Nieskończony staje się bliski. Wszechmogący staje się bezbronny.

Adwent nie zachęca do patrzenia w górę z niepokojem, ale do patrzenia z miłością i wdzięcznością na Boga, który zniża się do człowieka. To zachwyt nad miłością, która nie potrzebuje imponować, by być prawdziwa. Zachwyt przemienia. Ten, kto się zachwyca, zatrzymuje się, spowalnia, pozwala, by coś go dotknęło. W świecie, w którym wszystko ma być szybkie, efektywne i praktyczne, zachwyt jest aktem wiary – bo wymaga zatrzymania i spojrzenia sercem.

Adwentowe „raduj się” to nie powierzchowny uśmiech, ale radość wynikająca z odkrycia, że Bóg naprawdę przychodzi i naprawdę jest z nami. Zachwyt prowadzi do adoracji, a adoracja do pokoju serca.

3. Bóg w Adwencie uczy nas zachwycać się tym, co zwyczajne. Betlejem to miejsce niepozorne. Żłóbek jest skromny. Ludźmi, którzy jako pierwsi zobaczyli Zbawiciela, byli prości pasterze.

A jednak to właśnie w Betlejem bije źródło największej radości świata. Zachwyt pozwala zobaczyć, że w naszej codzienności, w naszych małych sprawach, w naszej prostej modlitwie Bóg również daje się znaleźć.

Gdy niebo i ziemia wołają: „raduj się!”, zapraszają człowieka, by dołączył do tego śpiewu. Człowiek, który pozwala się zachwycić Bogu, staje się bardziej uważny, delikatniejszy, wdzięczny.

Adwent rodzi w nas takie właśnie serce – gotowe przyjąć Tego, który przychodzi w ciszy, ale przemienia wszystko.

„Gotowe jest serce moje, Boże,

zaśpiewam i zagram.

Zbudź się, chwało moja,

zbudź się, harfo i cytro!

Chcę obudzić jutrzenkę.

Wśród ludów będę chwalił Cię, Panie,

zagram Ci wśród narodów,

bo Twoja łaskawość [sięga] aż do niebios,

a wierność Twoja po chmury.

Bądź wywyższony, Boże, ponad niebo,

a Twoja chwała ponad całą ziemię! (Ps 108,2-6).               

***

Panie, naucz mnie zachwycać się Tobą,

Twoją bliskością i Twoją obecnością w codzienności.

Otwórz moje oczy na małość, w której kryje się Twoja wielkość.

Niech mój Adwent będzie czasem radosnego oczekiwania,

w którym potrafię zobaczyć cud Twojego przyjścia. Amen.

DA SzOPka Raduj się ziemio - Schola DDA szOPka

Przeczytaj źródło