Data utworzenia: 22 listopada 2025, 0:00.
xxx
Piotr M. (39 l.) chciał się tylko rozerwać po pracy w gospodarstwie brata. Pojechał do Olsztyna, gdzie do późnych godzin nocnych bawił się ze znajomymi w pijalni wódki i wina. Wracając, na moście św. Jana spotkał Łukasza S. (45 l.). Po krótkiej szarpaninie zrzucił nieznajomego z mostu do rzeki. Po dwóch latach usłyszał prawomocny wyrok.
Historia mogła skończyć się tragicznie, bo 45-latek spadł do wody z siedmiu metrów. Woda miała w tym miejscu tylko 80 centymetrów głębokości, a dno pokryte było kawałkami ostrego betonu. Na szczęście Łukaszowi S. nic poważnego się nie stało. Szybko opuścił szpital, a podczas przesłuchania zapewniał, że nie chce ścigania sprawcy. Policjanci i prokurator nie byli jednak tak wyrozumiali.
Zarządzili wizję lokalną, podczas której za ofiarę posłużyła kukła. Zbadano wysokość mostu i głębokość rzeki, a prokurator uznał, że wyniki są wystarczające do przedstawienia Piotrowi M. zarzutu usiłowania zabójstwa. Zażądał dla niego kary ośmiu lat więzienia.
Podczas procesu obrona twierdziła, że oskarżony działał w strachu i silnym wzburzeniu. Wskazywano również, że pokrzywdzony pierwszy zaatakował i był agresywny.
– Na moście podszedł do mnie mężczyzna i uderzył dwa razy w twarz. Odepchnąłem go i poszedłem na parking. Lało jak z cebra i nie widziałem, jak wypada za barierkę – tłumaczył się przed sądem winowajca. Jego obrońca przekonywał, że w tej sytuacji można co najwyżej mówić o przekroczeniu obrony koniecznej.
Sąd Okręgowy w Olsztynie okazał się łaskawy dla krewkiego rolnika. Uznał, że czyn nie był próbą zabójstwa, jednak oskarżony musiał mieć świadomość, że jego ofiara może doznać ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i skazał go na rok więzienia w zawieszeniu i grzywnę w wysokości 20 tysięcy złotych.
Obie strony odwołały się od wyroku, ale 6 listopada 2025 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał w mocy orzeczenie. Uwzględnił przy tym fakt, że między uczestnikami zdarzenia doszło do pojednania, a oskarżony nie był wcześniej karany.
AZA, HBO
/3
Hrywniak Bogdan / newspix.pl
Rolnik na moście św. Jana poszarpał się z Łukaszem S. (45 l.) i zrzucił go z mostu do rzeki.
/3
Hrywniak Bogdan / newspix.pl
Ostatecznie wyrok skazujący na rok więzienia w zawieszeniu oraz obowiązek zapłaty grzywny stał się prawomocny.
/3
Hrywniak Bogdan / newspix.pl
Historia mogła skończyć się tragicznie, bo 45-latek spadł do wody z siedmiu metrów. Woda miała w tym miejscu tylko 80 centymetrów głębokości, a dno pokryte było kawałkami ostrego betonu.

2 miesięcy temu
30


English (US) ·
Polish (PL) ·