36,6 stopni Celsjusza to przeszłość. Naukowcy obalają medyczny mit

3 tygodni temu 13

Przez pokolenia była traktowana jak niepodważalny fakt. Dziś naukowcy coraz częściej mówią, że jedna z najbardziej znanych norm medycznych – czyli wartość prawidłowej temperatury ciała – może być już nieaktualna.

W XIX wieku niemiecki lekarz Carl Wunderlich, analizując tysiące pomiarów uznał, że prawidłowa temperatura ciała zdrowego człowieka wynosi około 37 stopni Celsjusza. Z czasem wartość tę skorygowano do 36,6 stopnia, która szybko stała się powszechnie obowiązującym standardem w medycynie na całym świecie.

Przez dekady liczba ta funkcjonowała jako punkt odniesienia przy ocenie stanu zdrowia, a nawet niewielkie odchylenia budziły niepokój pacjentów i lekarzy.

Nowe badania podważają dawny standard

Współczesne analizy coraz częściej wskazują jednak, że historyczna norma może nie oddawać realiów dzisiejszego świata. Coraz więcej danych sugeruje, że przeciętna temperatura ciała zdrowego człowieka bywa niższa niż 36,6 stopnia Celsjusza.

Część badań, między innymi przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii w 2017 roku, nadal potwierdza klasyczną wartość. Inne zespoły badawcze doszły jednak do odmiennych wniosków. W Stanach Zjednoczonych odnotowano, że w 2019 roku średnia temperatura ciała mieszkańców Palo Alto w Kalifornii wynosiła około 36,4 stopnia Celsjusza.

Co więcej, spadek temperatury obserwowany jest także w społecznościach funkcjonujących poza nowoczesną cywilizacją. Wśród boliwijskich rolników i zbieraczy z plemienia Tsimane średnia temperatura ciała obniża się o około 0,05 stopnia rocznie i obecnie wynosi około 36,5 stopnia Celsjusza.

Ile dziś wynosi prawidłowa temperatura ciała człowieka?

Tematem zajął się zespół lekarzy i antropologów kierowany przez profesora Michaela Gurvena z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara. Badacze podkreślają, że nie istnieje jedna uniwersalna temperatura idealna dla wszystkich ludzi.

– Wiemy, że nie istnieje uniwersalna prawidłowa temperatura ciała dla każdego człowieka i w każdej chwili. Dlatego tez nasze badania nie będą miały wpływu na praktykę medyczną, ale mogą mieć znaczenie przy ocenie zdrowia dużych grup ludności – stwierdził profesor Michael Gurven.

Zdaniem naukowców za obserwowane zmiany odpowiada kilka czynników, które łącznie są efektem rozwoju cywilizacyjnego.

Dlaczego temperatura ciała się obniża?

Jednym z kluczowych powodów jest poprawa ogólnego stanu zdrowia populacji. Lepsza higiena, dostęp do czystej wody, szczepień oraz nowoczesnych leków sprawiają, że organizm rzadziej musi walczyć z infekcjami. To oznacza mniejsze zużycie energii i niższą temperaturę spoczynkową.

Istotną rolę odgrywa także komfort cieplny. W krajach rozwiniętych powszechny dostęp do ogrzewania i klimatyzacji ogranicza konieczność intensywnej termoregulacji. Organizm nie musi już pracować tak intensywnie, by utrzymać stałą temperaturę.

Badacze zwracają uwagę, że nawet w społecznościach słabiej dotkniętych rozwojem technologicznym widać podobne tendencje. Choć plemię Tsimane nie korzysta z nowoczesnej medycyny ani systemów grzewczych, używa współczesnej odzieży i koców, co również wpływa na gospodarkę cieplną organizmu.

Wnioski naukowców są więc jednoznaczne – za spadek temperatury ciała nie odpowiada jeden czynnik. To efekt wielu zmian, które można określić jako poprawę jakości życia.

Czytaj też:
Higiena jamy ustnej może uratować życie. Sprawdź, jakich dolegliwości nie należy lekceważyć
Czytaj też:
GIF właśnie wycofał kolejny antybiotyk. Może stwarzać realne zagrożenie dla zdrowia, sprawdź serie

Przeczytaj źródło