30 tys. zł do odzyskania. Różnice w wynagrodzeniu pielęgniarek budzą emocje

11 godziny temu 6
  • Od czasu wprowadzenia ustawy o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia, co roku przeprowadzany jest mechanizm waloryzacji
  • Często pojawiają się pytania - szczególnie ze strony pielęgniarek i położnych - o nierówności płacowe i zaszeregowanie w poszczególnych grupach
  • Radca prawny zajmujący się sprawami pielęgniarek odpowiedział na najbardziej nurtujące kwestie w tym zakresie

Pielęgniarki pytają, prawnik odpowiada

Od 2022 roku co roku rośnie minimalna pensja pielęgniarek i położnych. Jej poziom zależy od zakwalifikowania do trzech spośród dziesięciu grup tabeli płac, co jest powiązane z kwalifikacjami wymaganymi na zajmowanym stanowisku. Jednak w ostatnim czasie pojawiła się propozycja MZ w tej sprawie.

Jak przypomina serwis pielegniarki.info, samo określenie minimalnych stawek i relacji między grupami nie wyłącza zwykłych zasad prawa pracy. Oznacza to, że nadal można badać, czy wynagrodzenia są ustalane uczciwie i m.in. z uwzględnieniem faktycznie wykonywanych obowiązków, odpowiedzialności, doświadczenia czy realnie wykorzystywanych kwalifikacji. Przede wszystkim wspomniana ustawa wyznacza „podłogę”, a nie „sufit”, więc nie zamyka tematu równego traktowania w wynagrodzeniu.

Jednocześnie serwis przypomina, że sprawami nierównego traktowania pielęgniarek zajmuje się radca prawny Michał Mlecz z Kancelarii Radcy Prawnego z Gliwic. Kancelaria reprezentuje obecnie ok. 100 pielęgniarek w podobnych sprawach na terenie Polski południowej. Portal zebrał odpowiedzi na pytania, które najczęściej wracają w środowisku pielęgniarskim.

Wśród pytań nie zabrakło kwestii dotyczących m.in.:

  • Co jest najważniejsze w sprawach o różnice w wynagrodzeniu?

- Najczęściej rozstrzyga praktyka. Sąd patrzy na to, czy osoby porównywalne wykonywały takie same obowiązki (albo pracę tej samej wartości), w podobnych warunkach i z podobną odpowiedzialnością. Jeżeli pracodawca powołuje się na zapisy w zakresach obowiązków w stylu „zgodnie z posiadanymi kwalifikacjami”, to nie wystarcza – bo dla oceny kluczowe są obowiązki rzeczywiście wykonywane – wyjaśnił radca prawny Michał Mlecz.

  • Czy samo posiadanie tytułu magistra i specjalizacji uzasadnia wyższą płace?

Prawnik przypomniał, że posiadanie tytułu magistra i specjalizacji samo w sobie tego nie uzasadnia. Natomiast wyższe wynagrodzenie może być uzasadnione wtedy, „gdy za tytułem i specjalizacją idą w praktyce inne obowiązki, większa odpowiedzialność albo zadania, do których rzeczywiście potrzebne są takie kwalifikacje (np. wynika to z przepisów)”.

- Jednocześnie warto to powiedzieć wprost: takie sprawy nie są „przeciwko” pielęgniarkom z mgr i specjalizacją i ich wynagrodzenia nie są „zagrożone”. Chodzi o to, by tam, gdzie praca jest faktycznie taka sama, wynagrodzenia były wyrównywane w górę, a nie żeby komukolwiek cokolwiek zabierać – dodał ekspert.

  • Ile realnie można uzyskać i za jaki okres wstecz?

- Najczęściej mówimy o odszkodowaniu liczonym jako „wyrównanie różnicy” – czyli różnicy między tym, co faktycznie było wypłacane, a tym, co powinno być wypłacane przy równym traktowaniu. W praktyce, przy pełnym roku zaniżenia, bardzo często wychodzą kwoty rzędu około 20–30 tys. zł (czasem więcej – zależy od różnicy miesięcznej i składników wynagrodzenia) – wyjaśnił radca prawny.

Przypomniał przy tym, że co do zasady roszczenia ze stosunku pracy przedawniają się po 3 latach, licząc od dnia, gdy stały się wymagalne, więc zwykle analizuje się do 3 lat wstecz.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Dowiedz się więcej na temat:

Przeczytaj źródło