12 sekund grozy na moście nad Wartą. Wszystko nagrała kamera

2 miesięcy temu 26

Data utworzenia: 18 listopada 2025, 16:29.

Prawdopodobnie niejeden kierowca jęknął, widząc, co spadło na drogę. Do dramatycznej sceny doszło na moście nad Wartą, w woj. łódzkim. Łabędź niemy zahaczył o linię energetyczną i runął wprost na jezdnię. Całe zdarzenie nagrała kamera monitoringu. Leśnicy właśnie opublikowali nagranie i nowe informacje o stanie ptaka.

Dramat łabędzia na moście. Foto: Nadleśnictwo Piotrków, Lasy Państwowe / Facebook

Dramatyczne zdarzenie miało miejsce 29 października, ale nagranie opublikowano dopiero 18 listopada. Na filmie widać, jak duży, biały ptak spada z powietrza wprost pod nadjeżdżający samochód marki Citroën. Kierowca nie reaguje — nie zwalnia, nie zjeżdża z drogi. Przez kilkanaście sekund zwierzę jest wleczone pod autem po asfalcie. Za pojazdem unoszą się pióra. Wszystko wskazuje na to, że łabędź ocierał się o jezdnię przez kilkadziesiąt metrów.

Dramat trwa około 12–14 sekund. Samochód pokonuje w tym czasie kilkadziesiąt metrów. Gdy wreszcie ptak wypada spod pojazdu, zostaje sam na skraju drogi. Obolały, w szoku i bez szans na ucieczkę.

Szczęśliwy finał mimo wszystko

Na szczęście ktoś zareagował. Jak poinformowało Nadleśnictwo Piotrków (Lasy Państwowe), ranny ptak trafił do Leśnego Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt. Na miejscu okazało się, że mimo wszystkiego, co przeszedł, nie odniósł poważnych obrażeń. Łabędź żyje, odpoczywa, dochodzi do siebie.

Zamiast do Afryki, Lolek trafił pod prysznic. Teraz ważą się jego losy

Łabędź niemy pod ochroną

Warto przypomnieć, że łabędzie nieme są w Polsce objęte ochroną gatunkową. Oznacza to, że nie wolno ich płoszyć, ranić, zabijać ani narażać na niebezpieczeństwo. W tym przypadku prawdopodobnie nikt nie działał celowo. Jednak sytuacja pokazuje, jak dramatyczne mogą być skutki przypadkowego zderzenia natury z cywilizacją.

Dramatyczne nagranie:

/5

Nadleśnictwo Piotrków, Lasy Państwowe / Facebook

Dramat łabędzia na moście.

/5

Nadleśnictwo Piotrków, Lasy Państwowe / Facebook

Ptak dostał się prosto pod auto.

/5

Nadleśnictwo Piotrków, Lasy Państwowe / Facebook

Kierowca jechał dalej.

/5

Nadleśnictwo Piotrków, Lasy Państwowe / Facebook

Zwierze wypadło spod auta i obolałe leżało na jezdni.

/5

Nadleśnictwo Piotrków, Lasy Państwowe / Facebook

Cud, ale ptakowi nic poważnego się nie stało.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło