10-latek "na jabłku" zderzył się z samochodem. Śmigłowiec LPR w akcji

6 dni temu 12

Policja bada okoliczności zdarzenia, do którego doszło w Bytowie, gdzie 10-latek zderzył się z samochodem zjeżdżając z górki. Chłopiec doznał na tyle poważnych obrażeń, że trzeba była wezwać śmigłowiec LPR.

Bytów. Dziecko zderzyło się z samochodem, jadąc na 'jabłku' Fot. Facebook - Komenda Powiatowa Policji w Bytowie

Bytów. Dziecko zderzyło się z samochodem 

Policja poinformowała o zdarzeniu, do którego doszło we wtorek 6 stycznia około godziny 14:00 w Bytowie (powiat bytowski, województwo pomorskie). 10-latek, który na Placu Krofeya zjeżdżał z górki na tzw. jabłku, w pewnym momencie uderzył w bok przejeżdżającego samochodu. Dziecko doznało obrażeń. Na miejsce zostało wezwane Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, które przetransportowało chłopca do szpitala.

Policja zbadała trzeźwość kierowcy

Za kierownicą audi, w które uderzyło dziecko, znajdował się 27-latek. Policja postanowiła sprawdzić jego trzeźwość. Jak się okazało, w organizmie mężczyzny nie wykryto alkoholu. Mężczyzna tłumaczył, że nie zauważył zjeżdżającego dziecka. "Technik kryminalistyki zabezpieczył ślady, wykonał oględziny miejsca oraz pojazdu. Policjanci wyjaśniają wszystkie okoliczności tego zdarzenia" - poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Bytowie. 

Zobacz wideo 13-latek uciekał audi przed ostrowieckimi policjantami

Policja apeluje

Policjanci opublikowali apel w związku z wypadkiem i pogodą, która sprzyja zimowym aktywnościom wśród dzieci. "Apelujemy o zwracanie szczególnej uwagi na bezpieczeństwo dzieci podczas zabaw na śniegu, a w szczególności w jakich miejscach zjeżdżają z górek. Wybierajmy miejsca z dala od ruchu pojazdów, ogrodzeń i innych przeszkód, aby zapobiegać niebezpiecznym sytuacjom" - napisała Komenda Powiatowa Policji w Bytowie. 

Wypadek na kuligu

Tego samego dnia do wypadku z udziałem dziecka doszło również podczas kuligu w miejscowości Stary Borowiec (woj. wielkopolskie, pow. koniński). Według doniesień portalu Konin NaszeMiasto sanie, na których znajdowały się 15-latka i 45-latka zostały przygniecione przez ciągnik. - Kierujący zatrzymał się, ponieważ jedne z sanek odczepiły się od ciągnika. Podczas wysiadania z pojazdu, z nieustalonych dotąd przyczyn, ciągnik cofnął się i najechał na pierwsze sanki znajdujące się bezpośrednio za nim - poinformowała asp. Sylwia Król z KMP w Koninie w rozmowie z portalem. Poszkodowane trafiły do szpitala.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło